Reklama

Jakie filmy finansuje państwo?

Polski Instytut Sztuki Filmowej ogłosił listę filmów, które otrzymają dofinansowanie. Wyniki pierwszej sesji w historii instytutu ogłoszone zostały podczas konferencji prasowej, która odbyła się w środę, 10 maja. Wśród dofinansowanych projektów znalazły się najnowsze obrazy Andrzeja Wajdy ("Post mortem. Opowieść katyńska"), Magdaleny Piekorz ("Krzyż"), Andrzeja Jakimowskiego ("Sztuczki") oraz aktorsko-animowany projekt Piotra Dumały, "Las".

W sumie PISF dał pieniądze na 14 pełnometrażowych fabuł (w tym 4 debiuty), 26 dokumentów (w tym 6 debiutów), 5 filmów animowanych ( w tym 2 debiuty). Oprócz tego 28 filmów otrzymało pieniądze na tzw. rozwój projektu.

W tej liczbie znalazło się 15 pomysłów fabularnych, 10 dokumentów oraz 3 animacje. Oprócz tego Instytut przyznał 15 scenarzystom specjalne stypendia. Łączna kwota podjętych decyzji wyniosła prawie 30 mln zł., w tym na filmy fabularne prawie 22 mln zł.

Aż 6 milionów złotych otrzymał najnowszy film Andrzeja Wajdy, "Post mortem. Opowieść katyńska". W uzasadnieniu rzecznika prasowego PISF czytamy, że projekt laureata Oscara "otrzymał najwyższą ocenę ekspertów i najwyższe dofinansowanie". To jednak ponad 7,5% rocznego budżetu PISF, który wynosi 78,5 milionów złotych.

Reklama

Wśród dofinansowanych projektów znalazło się 8 międzynarodowych koprodukcji, w tym najnowsze filmy Petera Greenaway'a "Straż nocna" (2,4 mln zł) oraz Volkera Schloendorffa, "Strajk-Bohaterka Gdańska" (300 tys. zł).

Wśród wybranych do sfinansowania projektów znalazły się też: nowy film Doroty Kędzierzawskiej "Pora", "Opowieści galicyjske" Dariusza Jabłońskiego oraz "Terminator", najnowszy obraz Jacka Bromskiego.

"Nie udało się - z powodów ograniczeń finansowych - w pierwszej sesji dofinansować wszystkich filmów, które uzyskały pozytywne oceny ekspertów, takich jak m.in. film o księdzu Jerzym Popiełuszce, koprodukcji 'Lekcje Pana Kuki', czy komedii Konrada Niewolskiego".

"Jednakże filmy pozytywnie ocenione przez ekspertów, które z powodów finansowych nie uzyskały wsparcia PISF, zgodnie z regulaminem mają szansę na pozytywną decyzję w kolejnej sesji. Wszystko w zależności od możliwości finansowych PISF" - czytamy w komunikacie prasowym Instytutu.

Co więc decydowało o wyborze tego a nie innego projektu?

Dyrektor PISF Agnieszka Odorowicz, według przyjętego systemu ocen, zwracała uwagę na "filmy mające szansę na zainteresowanie widzów oraz na sukces artystyczny (nagrody na festiwalach filmowych), a także, co ważne, koprodukcje międzynarodowe".

Swe decyzje dyrektor PISF powzięła jednak po wcześniejszym zapoznaniu się z ocenami grup eksperckich, w skład których wchodzą osoby związane ze środowiskiem filmowym. Skomplikowany system ocen pozwala wyciągnąć średnią ocenę dla danego projektu.

Dyrektor PISF może, ale nie musi zgadzać się z opiniami ekspertów. Zgodność decyzji dyrektor Odorowicz z sugestiami ekspertów miała sięgnąć jednak aż 90%.

PISF
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Strona główna INTERIA.PL
Polecamy