Filmowy portret Amy Winehouse wkrótce w kinach

Filmowa opowieść o życiu, muzyce, karierze i tragicznej śmierci Amy Winehouse, jednej z najpopularniejszych i najbardziej kontrowersyjnych angielskich piosenkarek ostatnich lat - "Amy" w reżyserii Asifa Kapadii 7 sierpnia trafi do polskich kin. Winehouse zmarła w 2011 roku w wyniku przedawkowania narkotyków.

Amy Winehouse - kadr z filmu "Amy"

Winehouse miała zaledwie 27 lat i zdążyła nagrać jedynie dwie płyty, które wywindowały ją do roli jednej z najpopularniejszych i najbardziej kontrowersyjnych piosenkarek na świecie.

Kapadia - angielski reżyser, autor m.in. "The Warrior" i "Senna": filmu o brazylijskim kierowcy rajdowym Ayrtonie Sennie - kreśli obraz wrażliwej i nieśmiałej dziewczyny, obdarzonej niezwykłym głosem i charyzmą, przygniecionej nagłym sukcesem i wykorzystywanej przez "muzyczny biznes", a nawet najbliższych, traktujących ją jak "maszynkę do zarabiania pieniędzy". W jednej ze scen Winehouse wyznaje, że "trudno jest jej znaleźć kogoś, komu mogłaby zaufać".

Sława, nieustannie śledzący ją paparazzi, wymagania stawiane przez wytwórnię płytową i promotorów, a także dysfunkcyjne związki doprowadziły młodą wokalistkę do uzależnienia od narkotyków, później zastąpionym przez alkoholizm.

To ojciec artystki - który porzucił rodzinę, gdy Amy miała 9 lat i powrócił wiele lat później, by despotycznie kontrolować jej karierę - odradził córce pójście na odwyk, uznając, że "nie dzieje się z nią nic złego", o czym piosenkarka śpiewała później w swojej najsłynniejszej piosence "Rehab".

Do opowiedzenia swojej wizji biografii Winehouse, reżyser wykorzystuje nieznane dotąd materiały - prywatne zdjęcia i filmy. Przeprowadza rozmowy z rodziną i najbliższym otoczeniem piosenkarki. Widzowie będą mieli także okazję wysłuchać "Moon River" w wykonaniu 16-letniej Winehouse, występującej wraz z National Youth Jazz Orchestra, a także "szkiców" nigdy nie skończonych piosenek.

Film rozpoczyna się od "domowego wideo", w którym 14-letnia Winehouse śpiewa razem z koleżankami na przyjęciu urodzinowym. Pięć lat później ta sama dziewczyna stała się ikoną stylu i jedną z najgłośniejszych młodych artystek z Wielkiej Brytanii. W 2003 r. do sklepów trafił jej debiutancki album "Frank", przyjęty entuzjastycznie przez widownię, jak również krytyków, podkreślających kunszt wokalny, osobowość i różnorodność muzyki Winehouse, nawiązującej chętnie do swoich jazzowo-soulowych korzeni.

Gdy fani zasłuchiwali się jej kolejnym albumem, wydanym w 2006 r. "Back to Black", Winehouse cierpiała na depresję i bulimię. Podczas festiwalu w Belgradzie wyszła na scenę, lecz odmówiła śpiewania, słaniając się przed mikrofonem. Usiłowała zejść z estrady, powstrzymali ją jednak ochroniarze i członkowie zespołu.

Kilka dni później ogłoszono odwołanie europejskiej trasy. 23 lipca piosenkarka została znaleziona martwa w swoim londyńskim mieszkaniu. W tym samym roku ukazał się niedokończony, trzeci album Winehouse pt. "Lioness: Hidden Treasures".

Dowiedz się więcej na temat: Amy Winehouse

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje