Reklama

Alicja Wieniawa-Narkiewicz: W ślady sławnej siostry

Julia Wieniawa jest od lat jedną z największych gwiazd w polskich show-biznesie. Teraz w jej ślady idzie jej przyrodnia siostra - Alicja, którą od piątku możemy oglądać w nowej produkcji Xawerego Żuławskiego - "Apokawixa". W dzień premiery filmu młoda aktorka skończyła 19 lat.

Julia Wieniawa jest od lat jedną z największych gwiazd w polskich show-biznesie. Teraz w jej ślady idzie jej przyrodnia siostra - Alicja, którą od piątku możemy oglądać w nowej produkcji Xawerego Żuławskiego - "Apokawixa". W dzień premiery filmu młoda aktorka skończyła 19 lat.
Alicja Wieniawa-Narkiewicz /Wojciech Stróżyk /Reporter

Alicja Wieniawa-Narkiewicz urodziła się 7 października 2003 roku. Od kilku dni jest studentką pierwszego roku Wydziału Aktorskiego PWSFTviT w Łodzi.

Kim jest Alicja Wieniawa-Narkiewicz?

Narkiewicz jest przyrodnią siostrą słynnej Julii Wieniawy (ze strony taty, ze strony mamy ma dwie przyrodnie siostry: Wiktorię i Kornelię Parzyszek), ale od jakiegoś czasu pracuje na własne nazwisko, powoli budując filmowe i serialowe portfolio.

Reklama

Do aktorskiego świata dołączyła w 2017 roku. Zadebiutowała wtedy rolą Sary w "Niani w wielkim mieście". Dwa lata później dołączyła do obsady 16. sezonu serialu Polsatu "Przyjaciółki". Zagrała rolę Hani, córki Ingi (Małgorzata Socha).

"Nie ukrywam, że wcielenie się w istniejącą już w serialu postać jest sporym wyzwaniem. Moje obawy wzbudzał również fakt, że dołączę do zgranej i pracującej ze sobą wiele lat ekipy. Czy mnie zaakceptują? Czy mnie polubią? Jednak od pierwszego dnia przyjęto mnie bardzo ciepło i wiedziałam już, że nie mam się czego obawiać!" - mówiła po pierwszych dniach na planie.

Narkiewicz pojawiła się też w serialach "Mecenas Lena Barska" i "Oko za oko", a na premierę czeka kolejna duża produkcja z jej udziałem - "Strange Angels".

Alicja zagrała również w krótkometrażowym horrorze "Nic się nie stało" zrealizowanym przez studentów Warszawskiej Szkoły Filmowej w ramach konkursu 48HFP.

Najnowsza produkcja z udziałem Narkiewicz to również horror. "Apokawixa" Xawerego Żuławskiego to historia grupy maturzystów (oprócz Wieniawy-Narkiewicz także m.in. Mikołaj Kubacki, Waleria Gorobets czy Natalia Pitry), którzy - zmęczeni kolejnymi lockdownami - postanawiają zorganizować nad morzem "melanż życia". Mimo niepokojąco wysokiego stężenia sinic w Bałtyku i przypadków dziwnych zakażeń początkowo wszystko idzie normalnie - plaża, taniec, seks, picie, miłosne uniesienia i rozczarowania. Z minuty na minutę całość jednak zaczyna wymykać się spod kontroli. W środku imprezy wybucha epidemia zombie. Bohaterowie muszą walczyć o życie.

Alicja Wieniawa-Narkiewicz: Chcę zapracować na swoje imię

Jakiś czas temu Wieniawa-Narkiewicz udzieliła wywiadu w "Dzień dobry TVN", w którym przyznała, że interesuje się aktorstwem, ale trzyma się z dala od show-biznesu. 

Zapewniła także, że obecnie nie ma potrzeby, by stać się celebrytką lub influencerką. 

Przyznała, że na jej zainteresowania z pewnością wpłynął fakt, że dorastała w artystycznym domu. 

Alicja Wieniawa-Narkiewicz: Zerwać z łatką "Siostry Julii Wieniawy"

Jak dziewczyna reaguje na porównania do starszej siostry? 

Z kolei w rozmowie z serwisem Świat Gwiazd Narkiewicz opowiedziała, jak wyglądają jej kontakty z Julią. Dziewczyny są ze sobą w stałym kontakcie, mimo że w sieci próżno szukać wielu ich wspólnych zdjęć.

"My się wspieramy we wszystkim, co robimy. Jesteśmy na bieżąco z tym, która gdzie działa. Ostatnio miałam przyjemność chodzić na koncerty Julki, krzyczeć pod sceną. Liczę, że kiedyś spotkamy się na planie, mimo że media chcą nas poróżnić, nakręcać jakąś rywalizację. Cieszę się, że Julka jest moją siostrą" - wyznała.

19-latka podkreśliła jednak, że ma nadzieję, iż w przyszłości uda się jej odciąć od łatki "siostry Julii Wieniawy".

"To byłaby hipokryzja, gdybym powiedziała, że to przeszkadza, bo to nazwisko zwraca uwagę i nie da się tego ukryć, że Wieniawa ma dzisiaj taką mocną pozycję, którą wybudowała moja siostra. Ja mam tego świadomość i wiem, że to działa na moją korzyść. Jeśli chodzi o minusy, to tak, przede wszystkim na ten moment jestem siostrą i być może długo będę. Pracuję na moje imię i być może wszystko przyjdzie z czasem. Nie potrzeba opowiadać się po żadnej ze stron. Idę swoją drogą i spotykamy się z Julią na podobnym gruncie i obie na tym gruncie działamy" - stwierdziła Alicja Wieniawa-Narkiewicz.

INTERIA.PL
Dowiedz się więcej na temat: Alicja Wieniawa-Narkiewicz | Apokawixa
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Strona główna INTERIA.PL
Polecamy