Stylowe podróże Pauliny Drażby

"Stylowe podróże" - tak nazywa się nowy cykl Pauliny Drażby w "Pytaniu na śniadanie". Dziennikarka wyruszy tej jesieni w modową podróż, odwiedzając Rzym, Londyn i Paryż. "To wielkie szczęście, że w pracy mogę robić to, co kocham" - mówi gwiazda telewizyjnej Dwójki.

W jakich projektach telewizyjnych zobaczymy cię tej jesieni?

Reklama

Paulina Drażba: - Oczywiście, będzie można mnie zobaczyć na "Czerwonym dywanie" w "Pytaniu na śniadanie". Prowadzę ten cykl z Kasią Burzyńską od poniedziałku do soboty. Dołączą do nas również nowe osoby. Oprócz tego pracuję nad nowym cyklem o nazwie "Stylowe podróże". Jest on spełnieniem moich marzeń, bo łączy moje dwie pasje - podróże i modę. W "Stylowych podróżach" pokażemy, jak ubierają się ludzie w najmodniejszych stolicach, gdzie robią zakupy oraz kiedy i gdzie warto polować na wyprzedaże.

Gdzie będą realizowane zdjęcia do pierwszych odcinków tego cyklu?

- We wrześniu odwiedzimy Londyn, Rzym i Mediolan. W październiku na pewno będziemy w Egipcie. To nie jest stolica mody, ale miejsce, do którego wyjeżdża mnóstwo Polaków. Pokażemy naszym widzom, jak i gdzie robić tam zakupy i przede wszystkim - na co uważać. Bardzo często panie widząc wielkie logo, które do tej pory znały z telewizji, jak Louis Vuitton i Prada, nie mają świadomości, że to mogą być podróbki. Podpowiemy, jak rozpoznać, co jest podróbką, a co nie.

Gdzie za granicą najchętniej robisz zakupy?

- Uwielbiam Rzym. Co roku wracam tam w styczniu, z okazji urodzin mojego męża, a poza tym... wtedy trwają wyprzedaże. Można np. znaleźć torebki znanych marek, dobrej jakości, po przystępnej cenie.

Co lubisz nosić w sezonie jesienno-zimowym?

- Uwielbiam wielkie swetry i kamizele. Takie ubrania bardzo często pojawiają się w kolekcjach Łukasza Jemioła. Na pewno będę też chciała błyszczeć. Kiedy zobaczyłam jesienno-zimową kolekcję duetu Paprocki&Brzozowski, wiedziałam, że spodnie wpadające w złoto i czarna bluza będą moje. Oprócz tego uwielbiam niezwykle kobiece kolekcje Bizuu - już zakochałam się w błękitnym płaszczyku z futrzanym kołnierzem. Czekam niecierpliwie na propozycję Macieja Zienia. Przyznaję, że bardzo cenię sobie kolekcje polskich projektantów.

- Poza tym chętnie noszę wysokie obcasy, ale jesienią i zimą są to raczej buty na słupku, moim zdaniem wygodniejsze. Mam też słabość do kozaków. Dla mnie muszą być bardzo wysokie. W takich czuję się niezmiernie kobieco. Nie noszę natomiast puchówek, pikowanych kurtek - koszmar dzieciństwa. Kiedy byłam dzieckiem, byłam dużo grubsza niż teraz i w każdej tego typu kurtce wyglądałam jak... bałwanek. Jeśli kurtka, to typowo męska z kapturem. Co więcej, kocham dobrze skrojone płaszcze i kapelusze.

Mamy początek września i właśnie rozpoczyna się nowy rok szkolny. Założę się, że byłaś uczennicą z czerwonym paskiem.

- Jak czerwony dywan, to musi też być czerwony pasek (śmiech). W podstawówce byłam prymuską, natomiast już w liceum byłam może nie szóstkową uczennicą, ale na pewno piątkową. W szkole średniej codzienną naukę łączyłam z udziałem w konkursach recytatorskich. Z wielką pasją jeździłam na nie po całej Polsce. Występowałam też w konkursach aktorskich, bo miałam zdawać do szkoły aktorskiej, ale zdecydowałam jednak, że moim miejscem jest telewizja.

Rozmawiał Andrzej Grabarczuk (PAP Life).

Nie przegap swoich ulubionych filmów i seriali! Kliknij i sprawdź nasz nowy program telewizyjny!

Chcesz poznać lepiej swoich ulubionych artystów? Poczytaj nasze wywiady, a dowiesz się wielu interesujących rzeczy!

INTERIA.PL/PAP

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje