"M jak miłość": Teresa Lipowska i Witold Pyrkosz, seniorzy rodu Mostowiaków

Seniorzy rodziny Mostowiaków, Barbara i Lucjan, to najsłynniejsze serialowe małżeństwo. Teresa Lipowska i Witold Pyrkosz wcielają się w "M jak miłość" w tę sympatyczną parę już od 14 lat.

Fenomen "M jak miłość" nie przestaje zadziwiać od 14 lat. Regularnie ogląda go kilka milionów Polaków, w 2010 roku każdy odcinek zgromadził ponad 9 mln, a rekord padł w 2005, kiedy serial przyciągnął przed ekrany 12,6 mln widzów.

Reklama

Pierwszy odcinek, wyemitowany 4 listopada 2000 roku, nie zapowiadał takiego sukcesu. Zaczęło się niepozornie. Seniorzy rodziny Mostowiaków, Barbara i Lucjan, obchodzili 40. rocznicę ślubu. Z tej okazji do ich domu w Grabinie zjechała czwórka ich dorosłych dzieci.

W ten sposób widzowie od razu poznali głównych bohaterów. I choć części z nich nie ma już w "M jak miłość", Barbara i Lucjan są do dziś. Przez te 14 lat stali się najbardziej uwielbianą przez Polaków serialową parą wszech czasów.

Sympatię i uwielbienie widzów Barbara i Lucjan zawdzięczają parze odtwarzającej te postaci, Teresie Lipowskiej (77) i Witoldowi Pyrkoszowi (88). Zaś aktorska para zapewne dlatego tak wiarygodnie gra małżeństwo z wieloletnim stażem, że oboje mają w tej materii spore doświadczenie. Pani Teresa przeżyła ze swoim mężem Tomaszem Zaliwskim 44 lata (aktor zmarł po ciężkiej chorobie 13 lipca 2006 roku). Witold Pyrkosz zaś i jego żona Krystyna niedawno obchodzili 50. rocznicę ślubu.

Mało kto wie, że Tomasz Zaliwski był drugim mężem Teresy Lipowskiej. Pierwszego poznała, będąc na ostatnim roku szkoły teatralnej w Łodzi. Starszy od niej o 5 lat rosyjski operator filmowy Aleksander Lipowski rozkochał w sobie młodziutką studentkę i zgodziła się wziąć z nim ślub cywilny (Lipowski był już wówczas po jednym rozwodzie). Po ślubie przeprowadziła się do męża do Warszawy i zamieszkała z jego - jak wspomina - apodyktyczną matką.

Wkrótce po ślubie okazało się, że mąż ją zdradza, w końcu oznajmił, że małżeństwo mu się znudziło. Po 3 latach została sama w obcym mieście. Siłę do życia dawała jej praca w Teatrze Ludowym. Wspierał ją wtedy teatralny kolega Tomasz Zaliwski, z którym 3 lata po rozwodzie wzięła ślub kościelny. Mają jednego syna - dzisiaj 42-letniego Marcina, który z żoną Anną adoptował dwoje dzieci: Szymona i Ewę. Wnuki są dla pani Teresy wielką pociechą po śmierci Tomasza Zaliwskiego. Niedawno aktorka dowiedziała się, że w tym roku zmarł jej pierwszy mąż. Nie była na pogrzebie, wieść dotarła do niej za późno.

Także Witold Pyrkosz jest żonaty po raz drugi. Z małżeństwa z Ewą ma syna Pawła (skończył ASP, ma dwie córki). Swoją drugą żonę Krystynę poznał w święta Bożego Narodzenia 1962 roku.

- Ujrzałem ją w Hotelu Francuskim w Krakowie - wspomina. - Piękna, biust solidna czwórka, długie czarne włosy. Miała 17 lat, ja 36. Nie była sama, przyszła z kolegami. Dosiadłem się do jej stolika. Niedługo miał być sylwester, chciałem ją zaprosić, ale ona już się z kimś umówiła. Jednak tak ją potem mordowałem telefonami, że w końcu się zgodziła.

Ze ślubem czekali, aż Krystyna zda maturę. Ociągali się też z poznaniem pana Witolda z jej mamą. Niepotrzebnie. - Kiedy teściowa mnie już poznała, to Krysia nawet o nasze relacje zaczęła być zazdrosna - opowiadał pan Witold. - Ty się powinieneś ożenić z mamą, a nie ze mną - mówiła. 28 lipca 1964 roku wzięli ślub. W podróż poślubną pojechali na miesiąc do San Remo do Włoch. Doczekali się dwójki dzieci - Witolda i Katarzyny, którzy jednak nie chcieli zostać aktorami.

MH

Dowiedz się więcej na temat: lat

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje