Kto układa pytania do "Milionerów"?

Zajrzeliśmy za kulisy „Milionerów”. I choć najczęściej słyszeliśmy: „Tego nie możemy zdradzić, obowiązuje nas klauzula poufności”, i tak udało nam się dotrzeć do wielu ciekawostek. Jak się weryfikuje uczestników? Kto najczęściej zgłasza się do programu? Z jaką kwotą wyszli przegrani?

Hubert Urbański na planie "Milionerów"

Jeśli ktoś zamierza wziąć udział w "Milionerach", ale najpierw chciałby się dowiedzieć, jak to dokładnie wygląda, podpowiadamy: by mieć szansę pojawienia się w programie, należy wypełnić formularz zgłoszeniowy na oficjalnej stronie teleturnieju. Potem następuje wstępna weryfikacja kandydatów przez komisję castingową.

Z wyselekcjonowanymi na podstawie kwestionariuszy osobami kontaktują się przedstawiciele producenta. Jeżeli telefon nie zadzwoni, znaczy, że kandydat nie przeszedł pierwszego etapu.

Wybrani muszą odbyć rozmowę telefoniczną, podczas której sprawdzana jest ich ogólna wiedza. Uczestnicy odpowiadają na serię pytań z różnych dziedzin. Liczy się przede wszystkim sposób, w jaki to robią. Komunikatywność, wytrwałość i szukanie rozwiązań drogą dedukcji. Osoby, które zaprezentują się najlepiej, zapraszane są do udziału w teleturnieju.

Reklama

W tym sezonie wybrano 354 uczestników, podzielono ich na 6-osobowe grupy, które wzięły udział w konkurencji "kto pierwszy, ten lepszy". Są też tak zwani uczestnicy rezerwowi - po jednym na odcinek. Ostatecznie do gry z Hubertem zasiadło około stu osób.

Gdzie odbywają się nagrania? "Milionerzy" realizowani są w studiu w Szeligach pod Warszawą. Próbowaliśmy też ustalić, kto i w jaki sposób układa pytania, przydziela je do odpowiednich kategorii itp. Jednak za każdym razem odpowiedź brzmiała: "Przykro nam. W tym zakresie obowiązuje nas klauzula tajności".

Najzabawniejszy moment na planie? - Telefon do przyjaciela w odcinku specjalnym z Kingą Rusin i Piotrem Kraśką. Bartosz Węglarczyk, który miał pomóc w odpowiedzi na pytanie za milion, zdążył jedynie przyznać, że pytanie jest proste, po czym... skończył się czas na odpowiedź - tłumaczy osoba z produkcji show.

W "Milionerach" panuje pełna demokracja. Każdy może wziąć udział w zabawie. - Przedział wiekowy jest bardzo szeroki, podobnie jak wachlarz zawodów, którymi parają się uczestnicy. W grze brali udział dwudziestoletni studenci, doktoranci, strażacy, lekarze, marynarze, prawnicy, nauczyciele (także np. instruktor nauki jazdy), ale i osoby nieco starsze, takie, jak: niemal 60-letni muzealnik, czy około 50-letnia pani sprzątająca w hotelu - wyjaśnia.

Hubert Urbański mawia, że łatwe są te pytania, na które znamy odpowiedzi. Uczestnicy często narzekają, że gdy już zasiądą przed prowadzącym, cała ich wiedza nagle, w tajemniczy sposób, znika.

Jak "Milionerzy" wyglądają w liczbach? W wiosennej ramówce wyemitowano 58 odcinków show, w tym dwa specjalne z udziałem gwiazd. Ze wszystkich osób grających o milion jedynie piątka odeszła z programu z niczym, czyli nie zarobiła nawet 1000 zł. W tej edycji nikomu nie udało się wygrać głównej nagrody, ale uczestnicy zdobyli łącznie aż 4 263 000 zł.

Pytanie o milion padło dwukrotnie. W 16. odcinku usłyszała je Sonia Ciuk oraz Kinga Rusin i Piotr Kraśko. Żadne z nich nie zdecydowało się jednak zaryzykować odpowiedzi. Ostatecznie wygrali po pół miliona zł.

Przy programie pracuje około 120 osób! Pytania układa stałe grono (kilkunastu) ekspertów.

Nagranie jednego odcinka zazwyczaj trwa dwie godziny, ale wiele zależy od uczestników.

***Zobacz materiały o podobnej tematyce***

Dowiedz się więcej na temat: Milionerzy

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje