Już nie porno, ale znów fryzjer

Marcin Szymański, który odpadł tydzień temu z "Fabryki Gwiazd", wraca do pracy w salonie fryzjerskim. Czy będzie mu łatwo?

W czasie trwania programu plotkarskie media ujawniły skrywane fakty z życia Szymańskiego - był on przed laty aktorem w filmach porno skierowanych do homoseksualistów. Wtedy do Marcina przylgnęło miano "porno-fryzjera".

Reklama

Teraz, po opuszczeniu programu, Szymański będzie pewnie musiał zmierzyć się z opinią różnych ludzi, którzy uznają za stosowne dawać wyraz swoim poglądom. A będą mieli do tego okazję, ponieważ Marcin, choć nie udziela się już w kinematografii, to drugi człon jego niechlubnego przydomku jest jak najbardziej aktualny. Niedoszły piosenkarz jest wciąż fryzjerem i teraz zamierza wrócić do pracy.

"Już odpocząłem. W poniedziałek wracam do rzeczywistości, czyli po prostu do salonu. Nie mogę się w sumie doczekać tego, bo brakowało mi mojej pracy" - opowiada Marcin Szymański.

Fakt
Dowiedz się więcej na temat: marcin | Fryzjer | porno | Marcin Szymański | Nie

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje