Reklama

Anna Lucińska: Trzeba pokazywać swoje wdzięki

Jak się jest kobietą, trzeba pokazywać swoje wdzięki - mówi Anna Lucińska. Podkreśla, że z wiekiem staje się coraz odważniejsza i chętniej wkłada kreacje eksponujące sylwetkę. Polubiła również eksperymenty i stara się bawić modą.

Jak się jest kobietą, trzeba pokazywać swoje wdzięki - mówi Anna Lucińska. Podkreśla, że z wiekiem staje się coraz odważniejsza i chętniej wkłada kreacje eksponujące sylwetkę. Polubiła również eksperymenty i stara się bawić modą.
Anna Lucińska twierdzi, że obecnie lubi bawić się modą /VIPHOTO /East News

Już w momencie wejścia do świata mediów i show-biznesu Anna Lucińska została okrzyknięta jedną z najseksowniejszych Polek. Gwiazda TVP zachwyciła przede wszystkim szczupłą, ale nie pozbawioną kobiecych kształtów sylwetką. Aktorka nie ukrywa jednak, że potrzebowała czasu, by zaakceptować swoją kobiecość i zacząć ją podkreślać strojem. - Zawsze się wstydziłam, a teraz stwierdziłam: nie ma, trzeba się ładnie ubierać, pokazywać, o to chodzi - mówi Anna Lucińska agencji informacyjnej Newseria Lifestyle.

Gwiazda twierdzi, że obecnie lubi bawić się modą i chętnie eksperymentuje z coraz odważniejszymi stylizacjami. Nie ukrywa, że pokazuje się w kreacjach, których wcześniej z pewnością by nie założyła. 32-letnia aktorka i prezenterka twierdzi, że to wiek sprawia, że staje się coraz bardziej śmiała. - Dojrzewam i dorastam, więc się bardzo cieszę, bo w końcu jak się jest kobietą, to trzeba pokazywać swoje wdzięki - nie ma wątpliwości Lucińska.

Reklama

W niezwykle kobiecym wydaniu aktorka pojawiła się na Gali Derby na warszawskim Torze Służewiec, jedynym z najważniejszych wydarzeń sezonu. Oprócz gonitwy organizatorzy przygotowali dla uczestników wiele wydarzeń towarzyszących, w tym konkurs na najładniejszy kapelusz Gali Derby 2018. Najciekawsze nakrycia głowy zostały nagrodzone przez jury, w skład którego weszły m.in. Anna Dereszowska, Gabi Drzewiecka, Anna Lucińska i Joanna Sydor.

- Jestem bardzo mile zaskoczona, widząc tyle kobiet dzisiaj w kapeluszach, dla mnie to jest nowość w Polsce. Nigdy wcześniej będąc tutaj, a bywam naprawdę często na wyścigach na Służewcu, nie widziałam aż tylu kobiet w kapeluszach - wyznaje Lucińska.

Zdaniem gwiazdy TVP kapelusze to niezwykle kobiecy element garderoby, który dodaje elegancji każdej stylizacji. Aktorka twierdzi, że w zwyczajnych kapeluszach nie wygląda dobrze, dlatego na co dzień rezygnuje z tego rodzaju nakrycia głowy. Bardzo lubi natomiast ozdobne toczki i fascynatory. - Ostatnio zaryzykowałam, zakładając taki fascynator na wesele w Wielkiej Brytanii, bo tam takie panują zasady, że takie fascynatory się zawsze nosi, i uważam, że to jest bardzo fajna tradycja - przekonuje Lucińska.

Newseria Lifestyle/informacja prasowa
Dowiedz się więcej na temat: Anna Lucińska
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Strona główna INTERIA.PL
Polecamy