Reklama

"Wyspa dinozaura 2": WYWIAD Z TWÓRCĄ DINA

WYWIAD Z TWÓRCĄ DINA, PISARZEM MAXEM KRUSE

WYWIAD Z TWÓRCĄ DINA, PISARZEM MAXEM KRUSE

Jakie to uczucie, zobaczyć swojego słynnego pupila Dina w komputerowej animacji na wielkim ekranie?

Fantastyczne. Pomyśleć, że tak wielu ludzi zadało sobie tyle trudu, aby tak pięknie stworzyć wyspę Tikiwu oraz jej mieszkańców. Jestem bardzo zadowolony!

Stworzył Pan Dina prawie 40 lat temu. Jak to się dzieje, że Wyspa Tikiwu i jej mieszkańcy są tak popularni po tylu latach?

Postaci były adaptowane wielokrotnie, bo od początku zyskały popularność. Dino został po raz pierwszy adaptowany przez słynny teatr lalkowy "Augsburger puppenkiste". Kompletnie zwariowali na jego punkcie, podczas gdy nadawca telewizyjny był bardzo sceptyczny. Skończyło się to wielkim sukcesem i wszystko zaczęło się właśnie od niego.

Reklama

Skąd wziął się pomysł Dina, gadających zwierząt i Wyspy?

Napisałem wiele książek, których bohaterami były mówiące zwierzęta, jak "Der Lowe ist los" i inne. Pomysł na Dina pojawił się, kiedy rozmawialiśmy o nowej książce. Bohater miał być ze świata fantazji, ale nie chciałem żadnej wróżki czy elfa, tylko kogoś bardziej realistycznego. Przyszedł mi na myśl prehistoryczny gad, a było to w czasach,gdy fascynowano się zamrażarkami. Stąd powstał pomysł na zamrożone w prehistorycznych czasach jajo, z którego w naszych czasach wykluwa się Dino.

Producent i reżyser Reinhard Klooss pozostawał z panem w kontakcie podczas realizacji filmu. Czy znalazły się w filmie jakieś Pana pomysły?

Na początku często się spotykaliśmy, to był najważniejszy etap. Przychodził i pokazywał mi swoje pomysły. Historia była wymyślona i zrealizowana przez Reinharda w taki sposób, w jaki ja sam bym to zrobił.

Czy sądzi Pan, że dzisiejszy Dino różni się od tego sprzed 40 lat, kiedy po raz pierwszy został zaadaptowany przez telewizję?

W ciągu 40 lat bardzo zmieniły się i czasy i dzieci. Wspaniałe jest to, że mój bohater z czasem ewoluuje, nie jest staroświecki i przestarzały, lecz żywy i nowoczesny. A dzieci uwielbiają go w taki sam sposób, jak kiedyś. Czegóż więcej można sobie życzyć?

materiały dystrybutora
Dowiedz się więcej na temat: Wyspa dinozaura 2
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Strona główna INTERIA.PL
Polecamy