"Ty i ja, i wszyscy, których znamy": WYPOWIEDŹ PRODUCENTKI

Produkcja filmu „Ty i ja, i wszyscy, których znamy” dała mi dużo satysfakcji, ponieważ była trudnym wyzwaniem. Film jest oryginalny i przełomowy dzięki temu, że opiera się prostemu opisowi i zaszufladkowaniu pod względem gatunku i tonu. Wyzwaniem było znalezienie funduszy na taki film. Bez gwiazdorskiej obsady, w reżyserii debiutantki, ze scenariuszem dla wielu przerażającym, ponieważ znajdującym się w tak niecodziennej przestrzeni narracyjnej, podkreślającej znaczenie chwili. Trudnym zadaniem było także stworzenie pięknego, emocjonalnie bogatego filmu przy stosunkowo niewielkich nakładach finansowych. Agencje IFC Films i Film Four wspierały nasze ambicje realizacji filmu opartego na oryginalnej i pełnej siły wizji Mirandy. Dzieliły również naszą wiarę w to, że film znajdzie swoją widownię. Wizję Mirandy cechują delikatność oraz umiejętność uchwycenia specyfiki ludzkich emocji, niepokojów, gestów, wzajemnych kontaktów i wyczucia czasu, możliwe do ukazania tylko w filmie. Bycie częścią tego projektu podwoiło moją wiarę w sens podejmowania ryzyka i w potencjał twórczy kina. Tworzenie filmu to długa droga. Być może niekiedy zbyt często mówi się o magii tego procesu ale warto w nią wierzyć.

Reklama

(Gina Kwon - producentka filmu)

materiały dystrybutora
Dowiedz się więcej na temat: Ty i ja, i wszyscy, których znamy

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje