Reklama

"Martwa natura": REŻYSER

Jia Zhang-Ke (ur. Fanyang w prowincji Shanxi, północne Chiny, 1970).

W Państwie Środka, gdzie czas odmierza się nie latami, lecz pokoleniami, Jia Zhang-Ke jest uważany za najwybitniejszego reżysera "szóstego pokolenia". Po wielkim przełomie, którego dokonali w chińskim kinie mistrzowie "piątego pokolenia" - Zhang Yimou i Chen Kaige, do głosu doszła pierwsza generacja filmowców wywodzących się z nieistniejącego wcześniej kina niezależnego.

Jia Zhang-Ke urodził się w 1970 roku w mieście Fanyang w prowincji Shanxi w północnych Chinach. Jego rodzina została tam zesłana za "przewinienia" dziadka reżysera, który był chirurgiem w Europie. W wieku 18 lat rozpoczął studia malarskie w Taiyuan, stolicy prowincji. Jego zainteresowania literackie zaowocowały w roku 1991 powieścią "The Sun Hung on the Crotch". Dwa lata później rozpoczął studia na Akademii Filmowej w Pekinie. W 1995 roku założył Młodzieżową Eksperymentalną Grupę Filmową, pierwszą niezależną organizację producencką w Chinach, która zajmowała się m.in. tworzeniem wideoklipów.

Reklama

Po ukończeniu w roku 1997 Akademii zadebiutował filmem nakręconym na taśmie 16 mm. "Kieszonkowiec" to surowe paradokumentelne dzieło przekonująco portretujące margines społeczny, to także pierwszy z trzech filmów, których akcja rozgrywa się w rodzinnej prowincji reżysera.

Jego kolejny film "Platforma" to epicka opowieść o drodze, jaką przeszły Chiny w latach 80-tych od betonowego maoizmu do wolnorynkowego chaosu. Pierwsza wersja filmu pokazywana w Wenecji trwała ponad trzy godziny. Po raz pierwszy w twórczości Jia Zhang-Ke sztuka pojawia się jako element centralny - poprzez jej pryzmat pokazana zostaje rzeczywistość, w którą uwikłani są bohaterowie. Co znamienne dla dzisiejszych Chin, bohaterowie "Platformy" nie występują przeciw systemowi, próbują jedynie znaleźć w nim miejsce dla siebie.

"Nieznane rozkosze" zostały nakręcone w roku 2002 kamerą cyfrową i były w dużym stopniu improwizowane. Impresjonistyczna forma została wykorzystana do ukazania sztuczności świata, który kreują dookoła siebie bohaterowie skazani na wegetację w tandetnym, prowincjonalnym miasteczku. Chiński tytuł filmu "Ren xiao yao" - "uwolniony od wszelkich ograniczeń" to cytat z wiersza żyjącego w IV wieku filozofa Zhuangzi, który radził cieszyć się przyjemnościami życia i poszukiwać absolutnej wolności. Wiersz posłużył za tekst popowego przeboju z 2001 roku, który dwukrotnie wykorzystano w filmie.

"Świat" z roku 2004 był pierwszym z filmów Jia Zhang-Ke, który mogła zobaczyć publiczność w Chinach. Pomimo sukcesów odnoszonych przez jego poprzednie obrazy na całym świecie, władze nie zezwalały na ich dystrybucję w kraju. Ostatecznie dynamiczny rozwój chińskiego kina niezależnego wymusił porzucenie restrykcyjnej polityki ekranowej. Pośród dotychczasowych filmów Jia Zhang-Ke "Świat" jest najbardziej wyrafinowany formalnie, łączy w sobie epicki rozmach opowieści z poetycką formą. Z prowincjonalnych klimatów jego wcześniejszych filmów zostajemy przeniesieni do tętniącej życiem i rosnącej lawinowo stolicy Świata, w której reżyser mieszka od kilku lat. W losach kilku bohaterów Jia Zhang-Ke potrafi zawrzeć istotę rzeczywistości kształtującej nowe Chiny. Hipnotyczny rytm filmu wyznacza powracający motyw muzyczny i animowane sekwencje przedstawiające wymarzony świat, w który uciekają bohaterowie. Panoramiczne zdjęcia stanowią ukoronowanie wieloletnich eksperymentów - są zarazem piękne i realistyczne.

Jia Zhang-Ke podąża za przemianami, które kształtują nowe oblicze prastarej cywilizacji chińskiej. Reżyser nie boi się sięgać po wielkie tematy i eksperymentować formą filmową, by zbliżyć się do istoty otaczającej go rzeczywistości. Wierzy, że przy odpowiedniej dozie radykalności można wydobyć jedną prawdę z wielowymiarowej rzeczywistości.

W filmie "MARTWA NATURA" Jia Zhang-Ke wraca do estetyki paradokumentalnej. Pokazuje przedsięwzięcie stulecia - Tamę Trzech Przełomów, która stała się tożsama z drogą Chin ku przyszłości i potędze. Jednakże przyjęcie jednorodnej estetyki byłoby niewystarczające by zrealizować tak ambitny projekt i zbyt proste dla twórcy o tak wielkim talencie i dorobku. Jia Zhang-Ke kilkoma starannie wkomponowanymi elementami fantastycznymi czyni z wielkiego filmu arcydzieło o nieskończonej liczbie możliwych interpretacji. Jury weneckiego festiwalu nagrodziło chińskiego mistrza Złotym Lwem za dążenie do zawarcia w formie filmowej absolutu.

Obecnie Jia Zhang-Ke pracuje nad fabularnym filmem "Ciqing shidai / The Age of Tattoo".

materiały dystrybutora
Dowiedz się więcej na temat: Martwa natura
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Strona główna INTERIA.PL
Polecamy