Reklama

"Informator": REALIZACJA

Zdjęcia do "Informatora" rozpoczęły się w Louisville w stanie Kentucky, gdzie mieści się słynne muzeum baseballu. Następnie ekipa powróciła na krótko do Los Angeles, gdzie nakręciła kilka scen rozgrywających się we wnętrzach, po czym przeniosła się w malownicze plenery jeziora Big Bear, gdzie zrealizowano sceny, których akcja rozgrywa się w Montanie. Choć akcja tych scen toczy się zimą, zdjęcia kręcono w lipcu, ekipa musiała więc skorzystać ze sztucznego śniegu. Brytyjska firma Snow Business przez dwa dni pokrywała północny kraniec jeziora Big Bear, zwany zatoką Grout, piętnastoma tonami celulozy, która uległa potem biodegradacji w 99 procentach.

Reklama

Potem ekipa wybrała się do Berkeley w Kalifornii, gdzie nakręcono sceny rozgrywające się przed domem Lowella Bergmana. Ostatniej nocy filmowcy udali się do San Francisco, by zrealizować kluczową scenę spotkania.

Na końcu ekipa udała się do Pascagoula w stanie Missisipi. Pascagoula uznawane jest za wizytówkę stanu Missisipi, a miano to zawdzięcza ciekawej zabudowie architektonicznej, silnie rozwiniętemu przemysłowi petrochemicznemu i sieci zakładów zajmujących się przetwórstwem owoców morza.

Scenę rozprawy nakręcono w tymczasowej sali sądowej w Pascagoula, gdzie miały miejsce wydarzenia pokazane w filmie. Zaproszony na plan prokurator generalny stanu Missisipi Michael Moore nie znajdował słów uznania dla filmowców, którzy wykazali niezwykłe przywiązanie do szczegółów: „W sali tłoczyło się pięćdziesięciu, a może nawet sześćdziesięciu prawników przemysłu tytoniowego. Niektórzy z nich palili papierosy i puszczali kółka z dymu. To była najbardziej arogancka banda, z jaką miałem do czynienia. Kiedy jednak uzyskaliśmy potwierdzenie, że Jeffrey złoży oświadczenie, wstałem i dałem sygnał, a oni dosłownie powariowali” - mówi.

materiały dystrybutora
Dowiedz się więcej na temat: Informator
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Strona główna INTERIA.PL
Polecamy