Reklama

"Niepamięć": Tom "Niezniszczalny" Cruise

Tom Cruise, chociaż na rolę w kolejnej części "Niezniszczalnych" nie ma co liczyć, jako twardziel hollywoodzkiego kina sprawdza się świetnie. Mimo pięćdziesiątki na karku, aktor zachował fizyczną krzepę i łobuzerski, chłopięcy urok, którym ujmował żeńską część widowni dwadzieścia lat temu w "Top Gun". W filmie s-f "Niepamięć" Cruise umiejętnie łączy doświadczenie nabyte na planie poprzednich filmów akcji.

Jego bohater, Jack to połączenie siły mięśni i intelektu. Jako świetny strateg i przebiegły analityk stanie przed rozwiązaniem dziejowej zagadki, która zmieni los ludzkości, gdzieś w odległym świecie przyszłości.

Oglądanie jego dociekań to przede wszystkim ogromna przyjemność dla oka. Świat wykreowany przez reżysera filmu, Josepha Kosinskiego, urzeka wizualną maestrią, jest dopracowany w każdym metrze sześciennym. To świat wielopoziomowy, odsłaniający przed widzem kolejne warstwy w miarę rozwoju fabuły.

Zaskakujący dla Kosinskiego jest dobór kolorów. Żywe, oddające stylizację na modłę lat 70. XX wieku i gier wideo barwy w jego wcześniejszym filmie, "Tron: Dziedzictwo", tutaj tracą swoją żywiołowość, blakną spowite mgłą i dymem lokalnych eksplozji.

Reklama

Ta kolorystyka egzemplifikuje stany wewnętrzne bohatera, który choć pozornie jeszcze pełen życia, skupiony na swojej misji w środku wydaje się już wypalony. Jego refleksje, przytaczane z offu, oddają kontrast pomiędzy fizycznością bohatera i zawierucha wokół niego, a jego wewnętrznym nastawieniem.

Tym samym Kosinski idzie w sukurs Duncanowi Jonesowi, twórcy świetnego "Moon". Obaj reżyserzy próbują w ramy kina science-fiction wpisać głębszą refleksję, oddająca ich filozofię życiową. Oddając słuszność, trzeba przyznać, że Kosinskiemu wychodzi to słabiej. Problemem reżysera jest przede wszystkim naddatek wątków, który odrywa od kopania pod powierzchnią fabuły, każąc się raczej skupić na tym, w co aktualnie wikła się bohater. Pogubić się jest bowiem łatwo.

Jeśli jednak przymknąć oko na te niedociągnięcia, okaże się, że "Niepamięć" to jedna z ciekawszych propozycji kina sci-fi w ostatnim czasie, nastrajająca pozytywnie i do Kosinskiego jako poważnego reżysera, i do Cruise'a jako uniwersalnego aktora, któremu kino gatunkowe niestraszne. Aktor już zapowiedział udział w kolejnej tego typu produkcji. W tym wypadku życzenie sobie chociaż powtórki z rozrywki nie będzie niczym ujmującym. Bo "Niepamięci" na pewno nie grozi niepamięć widzów.

7/10


---------------------------------------------------------------------------------------

"Niepamięć" ("Oblivion"), reż. Joseph Kosinski, USA 2013, dystrybutor: UIP, premiera kinowa: 19 kwietnia 2013 roku.

---------------------------------------------------------------------------------------

Ciekawi Cię, co w najbliższym czasie trafi na ekrany - zobacz nasze zapowiedzi kinowe!

Chcesz obejrzeć film? Nie możesz zdecydować, który wybrać? Pomożemy - poczytaj nasze recenzje!

INTERIA.PL
Dowiedz się więcej na temat: Tom
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama