
Hollywood według Yoli
To nie jestem ja czyli aktorskie metamorfozy. Efekty są porażające
- Podoba mi się to, co Marcin [Koszałka] zrobił w swoim filmie. Droga i decyzje, jakie podjął. Były sceny, kiedy na planie była totalna cisza. Atmosfera, jaka jest w filmie, świetne zdjęcia oraz to, że stawia pytania, na które nie daje odpowiedzi, a jedynie podpowiedzi; sprawiają, że nawet nie zdajemy sobie sprawy, gdy w kinie mija 90 minut – Filip Pławiak opowiedział o pracy na planie filmu "Czerwony pajak".