- Świadomie zdecydowałam, że nie będę już grała i to zostało w środowisku przyjęte. I nagle otrzymałam kilka wiadomości, które początkowo w ferworze codziennego życia przegapiłam. Tam było napisane: "Pani Julio, mam taką filmową propozycję i chciałabym panią zaprosić, ale jeśli nie, to zaczynamy castingi. Zależy nam jednak na pani". Oddzwoniłam i przez godzinę rozmawiałam z Nadią Lebik, reżyserką castingu i to ona namówiła mnie na rolę w "Pojedynku" i powrót po 10 latach przerwy do grania - opowiada w rozmowie z Interią Julia Pietrucha.
- Janina Lewandowska była nie tylko polską pilotką i spadochroniarką, ale była też uzdolniona muzycznie i ta muzyka była ważna w jej życiu. To było też dla mnie ważne, że na planie mogłam te pasje połączyć - dodała aktorka.









