Reklama

Władysław Pasikowski w RMF FM: Jak tylko skończę "Kuriera", zaczynam zdjęcia do "Psów 3"

Władysław Pasikowski na premierze "Kuriera"

Wspomniał pan obsadę, jest rzeczywiście fantastyczna, oprócz wymienionych już przez nas grających główne role, to także Zbigniew Zamachowski jako Monter, Grzegorz Małecki jako Bór-Komorowski, Sławomir Orzechowski jako premier Mikołajczyk, do tego Baka, Woronowicz, Frycz, Pazura. Pan ich zna, pan ich lubi, pan lubi z nimi pracować.

- Bardzo! Lubię robić filmy z przyjaciółmi, to dużo łatwiejsze niż robić filmy z wrogami. Więc robię filmy z przyjaciółmi. Jeszcze trzeba pana Mariusza Bonaszewskiego wspomnieć jako Okulickiego, będzie na miejscu.

Reklama

Czy to, że z miejsca z napisem: "specjalista od męskiego kina" pan się trochę przesunął w  miejsce z napisem: "ten, który opowiada o trudnej polskiej historii" to jest zamysł, czy tak się po prostu złożyło, że kręci pan to, co może pan w danej chwili zrobić?

- Tak się złożyło, ale mam dla państwa miłą wiadomość, a przynajmniej dla części z państwa. Brzmi ona tak - jak tylko skończę ten film, zaczynam zdjęcia do filmu "Psy 3", więc wracam tam, gdzie była pani mnie łaskawa umieścić przed chwilą.

Powiem panu, że to było moje kolejne pytanie, bo je obiecałam. Moi koledzy, moi znajomi, którzy znają na pamięć dwie pierwsze części prosili, żebym zadała panu pytanie -  czy i kiedy powstaną "Psy 3". Rozumiem, że powstaną na pewno. Kiedy?

- Miejmy nadzieję, że w przeciągu tego roku.

Wiemy kto zagra?

- Wszyscy wiedzą, proszę pani, nawet nie muszę mówić. Bogusław Linda zagra oczywiście.

Cezary Pazura?

- Cezary Pazura.

Kto jeszcze?

- Wszyscy pozostali.

Artur Żmijewski?

- Oczywiście. Ja trochę odpowiadam za moich kolegów aktorów, że zagrają, ale oczywiście film jest na etapie powstawania scenariusza. Przez wiele lat deklarowali że zagrają w tym filmie, ale nie dostali jeszcze konkretnej propozycji i na nią nie odpowiedzieli także wypowiadam się w ich imieniu. Mam głęboką nadzieję, że mnie nie zawiodą i po prostu zrobimy ten film razem.

Ja w imieniu wszystkich fanów poprzednich części również mam taką nadzieję i mam nadzieję, że będzie pan miał doskonałą energię do tego, żeby zrobić ten film. Wydaje mi się, że taka dobra energia jest tu właśnie potrzebna. Nigdy pan o sobie nie mówi, bardzo rzadko mówi pan o tym, co robi. Ktoś na forum filmowym napisał: "Wolę postawę Pasikowskiego niż reżyserów - celebrytów, którzy mają więcej do powiedzenia na łamach prasy, niż w swoich dziełach". Pan nie ma potrzeby publicznego wypowiadania się na różne tematy?

- Proszę pani, to, że "wiele nie mówię", to jest daleko idące uogólnienie. W ogóle nie mówię. Mówię teraz do państwa po raz pierwszy. I pozdrawiam.
 
My też pana bardzo serdecznie pozdrawiamy. A 14 czerwca, przepraszam, że to wypominam, będą pana 60. urodziny. Gdybyśmy nie mieli okazji do tego czasu się spotkać, czego mogłabym panu życzyć?

- Jak pisze Kurt Vonnegut - "wszystkiego najlepszego".

Wszystkiego najlepszego zatem. Panie Władysławie, bardzo panu dziękuję za rozmowę.

- To ja dziękuję pani, pozdrawiam państwa. Do usłyszenia!


RMF FM

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: Władysław Pasikowski

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje