Reklama

"Ślub od pierwszego wejrzenia": Oliwia i Łukasz w szczerej rozmowie

Oliwia Ciesiółka i Łukasz Kuchta w programie "Ślub od pierwszego wejrzenia"

W którym momencie mieliście pewność, że zostajecie razem?

Reklama

Oliwia: - Ciężko to opisać. Od początku czułam pewność ze strony Łukasza. Wiedziałam, że się nie wycofa i przez to nabierałam pewności. Jak kończył się program, to czułam, że mi go brakuje. Jak się rozstawaliśmy na kilka dni, to była wielka tęsknota.

Miałaś motyle w brzuchu?

Oliwia: - Pewnie!

Łukasz: - Teraz ma takiego jednego dużego!

Przejdziemy do tego tematu. Oliwia zastanawiam się, czy chcesz zmienić nazwisko.

Oliwia: - Myślałam o tym. Jest to gdzieś tam w planach.

Długo dyskutowaliście, gdzie zamieszkacie?

Oliwia: - Boksowaliśmy się w tym temacie. Najpierw Łukasz chciał się przeprowadzić do Gdańska, jednak potem zmienił zdanie.

Łukasz: - To była ciężka decyzja. Myślałem, że przeprowadzka nie będzie problemem. Im było bliżej tego zdarzenia, to nabierałem wątpliwości. Kwestie ekonomiczne dużo namieszały. Mam w Katowicach dobrą pracę, więc zamieszkaliśmy u mnie.

Jak odnalazłaś się w nowym mieście?

Oliwia: - Było ciężko, jednak bliscy Łukasza bardzo mnie wspierali i wiedziałam, że mogę na nich liczyć.

Jak wspominacie ukrywanie się przed finałem programu?

Łukasz: - Ciężkie to było. Jak chcieliśmy dodać jakieś zdjęcie na Instagrama, to zawracaliśmy uwagę na detale. Trzeba było kombinować ze wszystkich stron, aby nie było czegoś przypadkiem widać. Kwarantanna nam sporo pomogła. Od trzech miesięcy nie wychodzimy z domu.

Dowiedz się więcej na temat: Ślub od pierwszego wejrzenia

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje