Monika Frajczyk o roli w filmie Jana Komasy, spotkaniu z międzynarodową obsadą i zawodzie aktora

Monika Frajczyk w brązowej kurtce skórzanej i zielonej koszuli na neutralnym tle, patrzy przed siebie.
Monika FrajczykJakub PorzyckiAgencja FORUM

Zobacz również:

Monika Frajczyk o roli w filmie "Dobry chłopiec"

Kobieta w granatowej kurtce i mężczyzna w okularach stoją razem w ogrodzie pełnym różowych kwiatów, oboje patrzą w kierunku aparatu, a na pierwszym planie znajduje się kamienna kula na murku.
Monika Frajczyk i Stephen Graham w scenie z "Dobrego chłopca"materiały prasowe

Zobacz również:

Na szczęście ten niepokój bardzo szybko się rozpuścił dzięki całej obsadzie i oczywiście przede wszystkim dzięki Jankowi. To naprawdę wspaniała osoba, świetny reżyser i bardzo ciekawy lider procesu. Ma ogromną czułość do aktorów, naprawdę nas widzi, a to jest coś wyjątkowego. Nie musi być liderem, który coś udowadnia albo odreagowuje swoje sprawy na planie. Jest bardzo partnerski i daje poczucie bezpieczeństwa.
Mężczyzna w okularach i swetrze siedzi samotnie przy stoliku w kawiarni, na stole stoi filiżanka z kawą, cukierniczka, solniczka oraz serwetnik, w tle drewniana boazeria.
Stephen Graham w filmie "Dobry chłopiec" / Kino ŚwiatThomas Woodmateriały prasowe
W tym zawodzie wszystko filtruje się przez ciebie, bo pracujesz sobą. Jeśli czegoś nie dostajesz, łatwo pomyśleć: "Co jest ze mną nie tak?". To nie jest odrzucenie produktu czy dzieła, tylko ciebie jako osoby. Dlatego bardzo ważni są bliscy ludzie, rodzina i jakieś inne przestrzenie życia. Ja na przykład prowadzę zajęcia teatralne z młodzieżą i to jest dla mnie ogromne wybawienie. Uwielbiam to, bo mam poczucie, że tam karmię się zupełnie innymi rzeczami, których czasem brakuje mi w naszym bardzo drapieżnym środowisku.
Monika Frajczyk o filmie "Dobry chłopiec"Justyna MiśINTERIA.PL
Masz sugestie, uwagi albo widzisz błąd?