Reklama

Michał Piróg: Nie wystarczy być ładną

W programie "Top Model. Zostań Modelką" choreograf Michał Piróg w duecie z Magdą Mielcarz będą pełnić rolę opiekunów, przewodników i dobrych duchów przyszłych, polskich modelek.

W rozmowie z PAP Life artysta opowiedział m.in. o tym, ile wspólnego ma taniec z modelingiem.

Reklama

PAP Life: - Michale jesteś specjalistą od tańca i nagle przenosisz się do świata mody i pięknych modelek?

Michał Piróg: - Kocham piękne kobiety. Modelki też pracują z choreografami, więc to nie jest rozbieżny świat. Ja razem z Magdą będziemy zajmowali się w programie np. sesjami zdjęciowymi, ułożeniem ciała, prezentowanie ciała, tak żeby było ono atrakcyjne dla widowni, a także wybiegami. Jak się poruszamy, w jaki sposób chodzimy. Pracujemy nad zbudowaniem pewnej kreacji. Modelka wychodząc na wybieg musi wiedzieć jaki efekt chce osiągnąć. A więc jest to nadal związane z ruchem.

Czyli po nitce do kłębka?

- To tak jak byśmy robili program o koszykarzach i byś zapytała co tam robię. Dokładnie to samo, koszykarze też ćwiczą balet, dzięki czemu mają lepsze wybicie, lepszą sprężystość, większy zakres ruchowy. Bardzo dużo ludzi, sportowców korzysta z tańca tylko i wyłącznie po to, żeby być lepszymi w swoich profesjach.

Razem z Magdą niejako bierzecie pod swoje skrzydła przyszłe Top Modelki, czy jednak możemy się spodziewać z twojej strony ostrej krytyki?

- Oczywiście, że tak, jeśli tylko wybierzemy grupę dziewcząt, a wśród nich znajdą się osoby, które są tylko zachwycone tym, jak wyglądają i uważają, że mogą siedzieć na sofie i wypoczywać to taką jednostkę będę chciał przyprowadzić do porządku. Tu jest również ciężka praca fizyczna. Mam nadzieję, że nie będzie wiele takich sytuacji, ale jeśli się zdarzy, to wtedy nie musi być miło.

Czy podczas castingów coś cię zaskoczyło, wzruszyło, bądź rozbawiło?

- Wzruszają mnie takie sytuacje, kiedy przychodzą piękne dziewczyny, a są tak kompletnie nieprzekonane o tym, że są wartościowe, ładne. Są takimi ofiarami małych miejscowości, czy potwornych ludzi, którzy zabrali im pewność siebie. I to jest najgorsza polska cecha narodowa. Nie jesteśmy pewni siebie. Uważam, że należy wyjść z kokonu i pokazać, że możemy być motylami.

Jaka powinna być przyszła Top Modelka?

- Do pracy z nami poszukuję dziewczyn zdeterminowanych, pracowitych, profesjonalnie podchodzących do pracy. Nie wystarczy być ładną, trzeba być pracowitą, zdeterminowaną i mądrą, żeby wiedzieć jak udowodnić, że się jest tą jedną jedyną. Zdeterminowanych, odpornych na krytykę, dążących do celu i świadomych swojej wartości - takich dziewczyn szukam.

To są cechy wewnętrzne, a zewnętrzne, które w tym wypadku decydują.

- Cechy zewnętrzne na szczęście nie ja oceniam, to pozostawiam jurorom. Oni mają swoje typy, z którymi się zgadzamy lub nie. Gdybym ja miał wybierać? Dziewczyna jednak musi być szczupła, ale ta szczupłość powinna być zdrowa. Anoreksja nie jest niczym apetycznym. Długie nogi, nie za duży biust, nie może się garbić. Ja bym bardzo zwracał uwagę na oczy i na rysy. Na świecie na pewno ciężko jest przebić się pospolitej urodzie pomimo tego, że dziewczyna jest ładna. Oryginalność jest w cenie, coś czego nie możemy zaobserwować na ulicy.

PAP Life

INTERIA.PL/PAP

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje