Reklama

Himera: Nie zamierzam iść na łatwiznę

Drag queen Himera prowadzi program "Usłyszie nas" w TTV

Z telewizją od kulis stykasz się po raz pierwszy, czy może miałeś już okazję gdzieś wystąpić?

- Wcześniej nie było mi dane w sposób świadomy występować w telewizji i moje doświadczenie w tej dziedzinie na początku było niewielkie. Niemniej jednak, gdy jeszcze mieszkałem na Ukrainie, zawsze byłem aktywnym dzieckiem, garnącym się do zorganizowania wszystkiego fajnego - tańców, występów, prowadzenia uroczystości w szkole. Oswoiłem się z publicznością. Oczywiście to nie to samo, co występ w programie telewizyjnym, ale w pewien sposób pomogło mi to być bardziej pewnym siebie w tej nowej roli.

Chciałbyś w przyszłości połączyć ściślej swoje życie z tą branżą?

- Jak najbardziej! Myślę, że mam do przekazania wiele ciekawych rzeczy, które na pewno są potrzebne w klimacie teraźniejszej Polski. Widzimy to, co się dzieje, jeśli chodzi o brak akceptacji i nietolerancję. Kierunek w jakim to zmierza nie jest dobry, trzeba z tym walczyć. Wykorzystując telewizję chciałbym złamać tę barierę ludzi podzielonych na grupy dobrych i złych. Swoją obecnością w telewizji mogę pokazać, że inni ludzie też są dobrzy, mimo że robią coś niekonwencjonalnego. To powód, dla którego podjąłem się tego projektu. Jeżeli człowiek żyje tylko w swoim małym świecie niczym w bańce i nie otwiera się na żadne inne, nowe doświadczenia, to takimi ludźmi później bardzo łatwo jest sterować, powołując się tylko na te rzeczy, które oni dotychczas widzieli. Poszerzając horyzonty i otwierając ludziom oczy możemy ich doedukować. Telewizja jest dobrym do tego miejscem, ponieważ daje zasięg, który jest potrzebny, żeby ta zmiana edukacyjna się odbyła.

Gdyby zaproponowano ci udział w "Usłyszcie nas!" nie jako prowadzącemu, ale uczestnikowi, wziąłbyś udział?

- Będąc w telewizji jako uczestnik i robiąc swój występ byłbym w stanie przełamać jakieś stereotypowe myślenie o męskości lub kobiecości. Na tym polega zabawa z dragiem - na naginaniu tych standardów.

Rozmawiała Barbara Skrodzka/AKPA

AKPA

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: TTV

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje