Reklama

Hanna Zborowska-Neves: Moja Brazylia

Hanna Zborowska-Neves to córka aktorskiej pary - Wiktora Zborowskiego i Marii Winiarskiej

W Polsce zostawiłaś rodzinę i znajomych. Mimo przeprowadzki udało ci się utrzymać dawne przyjaźni i relacje?

Reklama

- W Polsce mam takich znajomych, z którymi nie muszę utrzymywać codziennego kontaktu, ale gdy się po roku spotkamy to jest dokładnie tak, jakbyśmy się nigdy nie rozstawali. To przyjaźni, które trwają już od ponad 20 lat. Jeśli chodzi o moich rodziców, to nasz kontakt w ubiegłym roku bardzo się rozluźnił. Oddaliłam się od nich, nie chciałam rozmawiać i martwić ich z powodu rozwodu i depresji. O wszystkim wiedziała moja siostra, która dawkowała rodzicom informacje.

Czego nauczyła cię Brazylia?

- W Brazylii stałam się bardziej otwarta, tolerancyjna, teraz mam w sobie dużo więcej cierpliwości i pokory.

Łatwo było ci znaleźć nowe przyjaźni i akceptację Brazylijek?

- Z wieloma dziewczynami zaczęłam się przyjaźnić dopiero wtedy, gdy dzieci poszły do przedszkola. Dość szybko mnie zaakceptowały, a później okazało się, że są one tak samo szalone jak ja [uśmiech - przyp. red.]. Uwielbiam moją grupę przedszkolną. Jedna dziewczyna jest psychiatrą, druga neurochirurgiem, inna bardzo znanym prawnikiem, ale jak imprezować to tylko z nimi. W Fortalezie nie brakuje rozrywek. Przez cały rok jest tu ciepło, więc turyści non stop przyjeżdżają do naszego stanu. Najsłynniejsza impreza odbywa się w poniedziałek w barze Pirata.

Rok 2020 był dla ciebie trudny, ale udało ci się napisać e-booka "Moja Brazylia. Subiektywny przewodnik po najbarwniejszym kraju świata". Praca jest najlepszym lekarstwem na wszelkie smutki?

- Podjęłam się napisania e-booka, nie mając świadomości, jak trudno będzie mi zebrać się w sobie i zacząć pisać. Nie jest to przewodnik, ale lekka opowieść o Brazylii pisana z mojej perspektywy. Bardzo się cieszę, że udało mi się go dokończyć.

Do Polski przyjechałaś tylko na chwilę. Czym zajmiesz się, gdy wrócisz do Brazylii?

- Jestem cały czas wspólnikiem w firmie mojego byłego męża i jego mamy. Możliwe, że będę kontynuować tam pracę, ale szukam nowych możliwości. W tej chwili zastanawiam się, co dalej. Na pewno napiszę drugiego e-booka, a także prawdziwą książkę, a może scenariusz.

Z teściami utrzymujesz dobry kontakt?

- Jesteśmy cywilizowanymi ludźmi [uśmiech - przyp. red.]. Myślę, że nigdy nie będzie między nami nieporozumień.

Rozmawiała Barbara Skrodzka / AKPA

AKPA

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: Hanna Zborowska

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje