Daniel Olbrychski jednak będzie mógł zasiąść w jury Festiwalu Polskich Filmów Fabularnych w Gdyni? Po głośnej publikacji Onetu i interwencji Kancelarii Prezesa Rady Ministrów wcześniejsze decyzje zostały cofnięte. Informację o "zdjęciu blokady" przekazał portalowi rzecznik rządu Adam Szłapka.
Cała sytuacja wywołała ogromne poruszenie w środowisku filmowym, zwłaszcza gdy sam aktor nie krył oburzenia postawą resortu kultury. Teraz Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego postanowiło odnieść się do sprawy, publikując oficjalne oświadczenie.
"To nie była nasza decyzja". Ministerstwo zabiera głos
Legendarny aktor był zaskoczony i oburzony, gdy dotarła do niego wieść o problemach z jego udziałem w gdyńskim jury. Choć początkowo wyraził zgodę na udział w pracach nad festiwalem, okazało się, że jego kandydatura natrafiła na niespodziewaną barierę.
"Otóż pan dyrektor z ministerstwa, który nazywa się Maciej Dydo, powiedział, że nie ma mowy, żebym był członkiem jury, bo ośmieliłem się skrytykować poprzednią minister kultury Hannę Wróblewską" - grzmiał rozżalony aktor w mediach.
W odpowiedzi na pytania Wirtualnej Polski resort kultury przedstawił swoją wersję wydarzeń, podkreślając, że decyzje o składzie jury nie należą do jego wyłącznych kompetencji.
"Decyzje o składzie jury konkursowych Festiwalu Polskich Filmów Fabularnych w Gdyni należą do Komitetu Organizacyjnego. Ministerstwo ma w Komitecie swojego przedstawiciela, podobnie jak Województwo Pomorskie, Miasto Gdynia, Dyrekcja Festiwalu, Stowarzyszenie Filmowców Polskich, Polski Instytut Sztuki Filmowej, Narodowe Centrum Kultury czy TVP. Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego nie ma w Komitecie głosu decydującego, nie ma możliwości 'zakazywania' Komitetowi podejmowania decyzji personalnych ani blokowania podjętych decyzji" - czytamy w oświadczeniu.
Jak wynika z wyjaśnień resortu, kandydaturę Daniela Olbrychskiego zgłosił prezes Stowarzyszenia Filmowców Polskich Grzegorz Łoszewski. Wówczas przedstawiciel ministerstwa zgłosił zastrzeżenie, powołując się na słowa aktora pod adresem byłej szefowej resortu. Jednocześnie wyraził uznanie dla dorobku artystycznego Olbrychskiego i zaproponował demokratyczne głosowanie. Wówczas Komitet Organizacyjny uznał, że kandydatura nie będzie rozpatrywana.
Ministerstwo zaznacza jednak kluczową kwestię:
"Jednocześnie podkreślenia wymaga fakt, że przedstawiciel ministerstwa prezentował swoją prywatną opinię, a nie oficjalne stanowisko resortu, co nie powinno mieć miejsca. Ani minister, ani żaden inny polityk czy urzędnik nie zakazał Komitetowi powołania Daniela Olbrychskiego do jury. Była to niezależna decyzja Komitetu, któremu przewodniczy Grzegorz Łoszewski" - podsumowuje resort.
Festiwal nie zamierza komentować tego całego zamieszania. Jak Interia Film dowiedziała się w biurze organizacyjnym 51. FPFF w Gdyni, "prace nad składem jury wciąż trwają i ostateczna decyzja zostanie przedstawiona dopiero podczas konferencji prasowej 7 września".











