Reklama

Zsa Zsa Gabor traci radość życia

85-letnia Zsa Zsa Gabor, która po wypadku samochodowym wciąż przebywa w szpitalu, być może już nigdy nie stanie na własnych nogach - alarmują lekarze. Gwiazda, która w wyniku odniesionych obrażeń zapadła w śpiączkę, odzyskała ostatnio świadomość, jednak jej stan wciąż jest bardzo poważny.

Jak poinformował ostatnio mąż aktorki, książę Frederic von Anhalt, lekarzom najprawdopodobniej nie uda się przywrócić do pełnej sprawności połączeń nerwowych w prawej nodze Gabor.

Reklama

"Istnieje poważne niebezpieczeństwo, iż Zsa Zsa nie będzie już w stanie poruszać się o własnych siłach. Zamartwiam się tym na śmierć" - powiedział Frederic von Anhalt.

Wiadomościami zmartwiona jest również aktorka.

"Straciłam siły, by nadal zmagać się z życiem" - powiedziała Zsa Zsa Gabor.

Do wypadku doszło 27 listopada - samochód prowadzony przez fryzjera Gabor, uderzył w słup uliczny. Zsa Zsa nie zapięła pasów bezpieczeństwa.

INTERIA.PL

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: wypadku | Radość | życia | radość życia | Zsa Zsa Gabor

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje