Zofia Marcinkowska: Tak zgasła wschodząca gwiazda kina! O jej śmierci krążyły legendy

Zofia Marcinkowska i Henryk Boukołowski w filmie "Nikt nie woła" (screen z Youtube)
Zofia Marcinkowska i Henryk Boukołowski w filmie "Nikt nie woła" (screen z Youtube)materiały prasowe

Miała szansę na zrobienie wielkiej kariery

Zobacz również:

Zofia Marcinkowska uwiodła Bohdana Łazukę

W szkole teatralnej, choć wokół roiło się od pięknych dziewczyn, miałem jedną wielką miłość. To była krakowianka Zofia Marcinkowska, jedna z najpiękniejszych kobiet w polskim kinie
opowiadał o niej Łazuka w wywiadzie dla "Faktu".
Jej uroda była zjawiskowa: oczy jak chabry, nosek delikatny, kilka piegów, wielka kultura osobista, a do tego wszystkiego kształtny i obfity biust
zachwycał się Łazuka.
Bohdan Łazuka
Bohdan ŁazukaAKPA
Zofia Marcinkowska
Zofia MarcinkowskaINPLUS/East NewsEast News

Zofia Marcinkowska w "Nikt nie woła"

Ostry eksperyment, tego się zupełnie nie spodziewano. Publiczność nie była zachwycona, a Kutz rozczarowany, że się nie poznano na filmie
pisał Jerzy Markuszewski zaraz po premierze.
zz
zzmateriały prasowe
Była naturalnie piękna, ale na potrzeby filmu dodatkowo wymyśliliśmy ją, wyciągnęliśmy z niej wszystko, co było potrzebne. Wykreowaliśmy ją. Widziałem, że z nią jest coś nie tak: jakby przeżywała na planie prawdziwą miłość. Ale byłem zadowolony. Promieniowała jakąś niezwykłą energią; to mi było potrzebne
mówił w wywiadzie dla "Gazety Wyborczej".
30 listopada 2013 roku Paul Walker zginął w wypadku samochodowym. Tego dnia brał udział w imprezie dobroczynnej Reach Out Worldwide, którą opuścił wraz ze swoim przyjacielem Rogerem Rodasem.

Kierowane przez Rodasa Porsche w pewnym momencie wypadło z drogi, uderzyło w drzewa i stanęło w płomieniach. Obaj mężczyźni zginęli na miejscu.

Walker był wtedy w trakcie zdjęć do siódmej części "Szybkich i wściekłych". Z powodu jego śmierci premiera filmu została opóźniona niemal o rok, a jego treść znacznie zmieniona. Zdjęcia wznowiono w kwietniu 2014 roku. W brakujących scenach Walkera zastępowali dublerzy, w tym jego bracia Cody i Caleb.
30 listopada 2013 roku Paul Walker zginął w wypadku samochodowym. Tego dnia brał udział w imprezie dobroczynnej Reach Out Worldwide, którą opuścił wraz ze swoim przyjacielem Rogerem Rodasem. Kierowane przez Rodasa Porsche w pewnym momencie wypadło z drogi, uderzyło w drzewa i stanęło w płomieniach. Obaj mężczyźni zginęli na miejscu. Walker był wtedy w trakcie zdjęć do siódmej części "Szybkich i wściekłych". Z powodu jego śmierci premiera filmu została opóźniona niemal o rok, a jego treść znacznie zmieniona. Zdjęcia wznowiono w kwietniu 2014 roku. W brakujących scenach Walkera zastępowali dublerzy, w tym jego bracia Cody i Caleb. Mark CuthbertGetty Images
19 czerwca 2016 roku aktor Anton Yelchin nie zjawił się na próbie swojego zespołu. Zaniepokoiło to jego znajomych, którzy udali się do jego domu. Znaleźli go na podjeździe, zakleszczonego między ogrodzeniem i autem.

Przypuszcza się, że 27-letni Yelchin wysiadł z samochodu, żeby odebrać listy ze skrzynki. Auto miało się wtedy stoczyć i zmiażdżyć aktora. Policja nie stwierdziła udziału osób trzecich.

Yelchin był uznawany za jednego z najzdolniejszych hollywoodzkich aktorów młodego pokolenia. Popularność przyniosła mu przede wszystkim seria "Star Trek", której trzecia część ukazała się niedługo po jego śmierci.

Rodzice zmarłego wyprodukowali dedykowany jego pamięci film dokumentalny "Love Antosha", którego premiera odbyła się podczas festiwalu filmowego w Sundance w 2019 roku.
19 czerwca 2016 roku aktor Anton Yelchin nie zjawił się na próbie swojego zespołu. Zaniepokoiło to jego znajomych, którzy udali się do jego domu. Znaleźli go na podjeździe, zakleszczonego między ogrodzeniem i autem. Przypuszcza się, że 27-letni Yelchin wysiadł z samochodu, żeby odebrać listy ze skrzynki. Auto miało się wtedy stoczyć i zmiażdżyć aktora. Policja nie stwierdziła udziału osób trzecich. Yelchin był uznawany za jednego z najzdolniejszych hollywoodzkich aktorów młodego pokolenia. Popularność przyniosła mu przede wszystkim seria "Star Trek", której trzecia część ukazała się niedługo po jego śmierci. Rodzice zmarłego wyprodukowali dedykowany jego pamięci film dokumentalny "Love Antosha", którego premiera odbyła się podczas festiwalu filmowego w Sundance w 2019 roku. Tommaso BoddiGetty Images
Podczas zdjęć do "Kruka" Alexa Proyasa doszło do wypadku, który kosztował życie Brandona Lee, syna Bruce’a Lee i gwiazdy produkcji. 31 marca 1993 roku aktor został przypadkowo postrzelony.

Tego dnia kręcono jedną z początkowych scen, w której grany przez Lee bohater zostaje postrzelony przez przestępcę (Michael Massee). W wyniku tragicznego przeoczenia w lufie pistoletu, który otrzymał aktor, pozostał jeden nabój amunicji szkolnej. Chociaż w scenie używano ślepych naboi, ich eksplozja wystarczyła, by doprowadzić do wystrzału. Lee został trafiony w brzuch. Zaraz zabrano go do szpitala, gdzie zmarł po sześciogodzinnej operacji. Orzeczono, że jego śmierć miała była skutkiem nieumyślnego wypadku.

Lee nakręcił prawie wszystkie swoje sceny. Po przyzwoleniu ze strony narzeczonej i rodzinny aktora ekipa dokończyła „Kruka”. Massee nigdy nie obejrzał filmu. Chociaż śmierć Lee nie była jego winą, dręczony wyrzutami sumienia na rok zrezygnował z aktorstwa. Po latach przyznał, że wspomnienia z feralnego dnia wciąż nawiedzają go w koszmarach.
Podczas zdjęć do "Kruka" Alexa Proyasa doszło do wypadku, który kosztował życie Brandona Lee, syna Bruce’a Lee i gwiazdy produkcji. 31 marca 1993 roku aktor został przypadkowo postrzelony. Tego dnia kręcono jedną z początkowych scen, w której grany przez Lee bohater zostaje postrzelony przez przestępcę (Michael Massee). W wyniku tragicznego przeoczenia w lufie pistoletu, który otrzymał aktor, pozostał jeden nabój amunicji szkolnej. Chociaż w scenie używano ślepych naboi, ich eksplozja wystarczyła, by doprowadzić do wystrzału. Lee został trafiony w brzuch. Zaraz zabrano go do szpitala, gdzie zmarł po sześciogodzinnej operacji. Orzeczono, że jego śmierć miała była skutkiem nieumyślnego wypadku. Lee nakręcił prawie wszystkie swoje sceny. Po przyzwoleniu ze strony narzeczonej i rodzinny aktora ekipa dokończyła „Kruka”. Massee nigdy nie obejrzał filmu. Chociaż śmierć Lee nie była jego winą, dręczony wyrzutami sumienia na rok zrezygnował z aktorstwa. Po latach przyznał, że wspomnienia z feralnego dnia wciąż nawiedzają go w koszmarach. Barry KingGetty Images
20 grudnia 2009 roku Brittany Murphy, gwiazda filmów "Słodkie zmartwienia" i "Sin City - Miasto grzechu", została znaleziona nieprzytomna przez swojego męża Simona Monjacka. Ten zaraz wezwał pogotowie. Mimo natychmiast podjętej resuscytacji, Murphy zmarła w wieku 32 lat.

Po przeprowadzeniu sekcji zwłok ogłoszono, że przyczyną jej śmierci było rozległe zapalenie płuc, anemia i zatrucie lekami. Później stwierdzono, że aktorka brała wiele medykamentów – w tym tych pozyskanych nielegalnie – by wyleczyć infekcję dróg oddechowych. 

23 maja 2010 roku zmarł Monjack. Po jego sekcji także stwierdzono zapalenie płuc i anemię. W kolejnych latach śmierć Murphy i jej okoliczności kilkukrotnie przykuwały uwagę mediów. Jej ojciec uważał, że za przedwczesnym odejściem córki i zięcia stała jego była żona.
20 grudnia 2009 roku Brittany Murphy, gwiazda filmów "Słodkie zmartwienia" i "Sin City - Miasto grzechu", została znaleziona nieprzytomna przez swojego męża Simona Monjacka. Ten zaraz wezwał pogotowie. Mimo natychmiast podjętej resuscytacji, Murphy zmarła w wieku 32 lat. Po przeprowadzeniu sekcji zwłok ogłoszono, że przyczyną jej śmierci było rozległe zapalenie płuc, anemia i zatrucie lekami. Później stwierdzono, że aktorka brała wiele medykamentów – w tym tych pozyskanych nielegalnie – by wyleczyć infekcję dróg oddechowych. 23 maja 2010 roku zmarł Monjack. Po jego sekcji także stwierdzono zapalenie płuc i anemię. W kolejnych latach śmierć Murphy i jej okoliczności kilkukrotnie przykuwały uwagę mediów. Jej ojciec uważał, że za przedwczesnym odejściem córki i zięcia stała jego była żona. Michael Bezjian/WireImageGetty Images
22 stycznia 2008 świat obiegła informacja o nagłej śmierci Heatha Ledgera. Znany z "Tajemnicy Brokeback Moutain" 28-letni aktor został znaleziony nieprzytomny przez gospodynię apartamentu, w którym nocował. Na miejsce zostali wezwani ratownicy medyczni, którzy stwierdzili zgon.

Przyczyną śmierci okazało się sześć różnych leków na receptę, które aktor przyjmował od dłuższego czasu. Wcześniej uskarżał się na bezsenność, zmęczenie i bóle. W końcu odkładające się w jego organizmie medykamenty spowodowały zatrucie, zapaść i śmierć.

Jego odejście wywołało ogromne poruszenie w Hollywood. Ledger był w trakcie zdjęć do "Parnassusa" Terry’ego Gilliama, odgrywał także ważną rolę w marketingu 
"Mrocznego Rycerza", w którym wcielił się w rolę Jokera. Policja wykluczyła samobójstwo oraz udział osób trzecich. Śmierć została zakwalifikowana jako przypadkowa. Zgodził się z tym ojciec aktora. "Sam przyjmował te leki… Trudno mi to zaakceptować, bo bardzo go kochałem i byłem z niego dumny" – mówił.

Dokładnie rok po swojej śmierci Ledger otrzymał pośmiertną nominację do Oscara za rolę Jokera. Miesiąc później jego najbliżsi odebrali w jego imieniu statuetkę za najlepszą rolę drugoplanowa.
22 stycznia 2008 świat obiegła informacja o nagłej śmierci Heatha Ledgera. Znany z "Tajemnicy Brokeback Moutain" 28-letni aktor został znaleziony nieprzytomny przez gospodynię apartamentu, w którym nocował. Na miejsce zostali wezwani ratownicy medyczni, którzy stwierdzili zgon. Przyczyną śmierci okazało się sześć różnych leków na receptę, które aktor przyjmował od dłuższego czasu. Wcześniej uskarżał się na bezsenność, zmęczenie i bóle. W końcu odkładające się w jego organizmie medykamenty spowodowały zatrucie, zapaść i śmierć. Jego odejście wywołało ogromne poruszenie w Hollywood. Ledger był w trakcie zdjęć do "Parnassusa" Terry’ego Gilliama, odgrywał także ważną rolę w marketingu "Mrocznego Rycerza", w którym wcielił się w rolę Jokera. Policja wykluczyła samobójstwo oraz udział osób trzecich. Śmierć została zakwalifikowana jako przypadkowa. Zgodził się z tym ojciec aktora. "Sam przyjmował te leki… Trudno mi to zaakceptować, bo bardzo go kochałem i byłem z niego dumny" – mówił. Dokładnie rok po swojej śmierci Ledger otrzymał pośmiertną nominację do Oscara za rolę Jokera. Miesiąc później jego najbliżsi odebrali w jego imieniu statuetkę za najlepszą rolę drugoplanowa. Jemal CountessGetty Images

O śmierci Zofii Marcinkowskiej krążyły legendy

Zofia Marcinkowska
Zofia Marcinkowskamateriały prasowe
Masz sugestie, uwagi albo widzisz błąd?