"Zespół znowu się zbiera" - zapowiedział Fraser, nawiązując do powrotu pozostałych członków obsady serii. "Tylko tak należało to zrobić. Zamierzamy więc dać widowni to, o co nas męczyła przez dwadzieścia kilka lat".
Laureat Oscara za "Wieloryba" dodał, że przez długi czas był pewny, że fani wyczekiwali powrotu serii. "Kręcimy to, wracamy do starych lokacji. Chyba powinienem się zamknąć, bo nie chcę zdradzić wszystkiego" - śmiał się. "Trzymajcie za mnie kciuki, staram się doprowadzić mój 57-letni silnik do formy".
Co wiemy o czwartej części "Mumii"?
Czwarta "Mumia" będzie kolejną odsłoną serii zapoczątkowanej w 1999 roku. W filmie Stephena Sommersa Fraser wcielił się w łowcę skarbów Ricka O'Connella, który musi zmierzyć się z Imhotepem (Arnold Vosloo), kapłanem ze starożytnego Egiptu. Do ponownego starcia z antagonistą doszło w sequelu "Mumia powraca" z 2001 roku. W "Mumii: Grobowcu Cesarza Smoka" O'Connell i jego rodzina walczyli ze wskrzeszonym cesarzem Hanem (Jet Li).
Wszystkie odsłony okazały się kasowymi hitami. Zarobiły łącznie ponad 1,25 miliarda dolarów na całym świecie. Recenzje z każdą kolejną częścią były coraz słabsze. Niemniej, cykl doczekał się wielu fanów.
W czwartej części poza Fraserem powrócą znani z poprzednich odsłon Rachel Weisz i John Hannah. Za kamerą staną Matt Bettinelli-Olpin i Tyler Gillett, twórcy "Zabawy w pochowanego" i ostatnich filmów z serii "Krzyk".












