Zmarł Antonioni

Po wczorajszym smutnym dniu w świecie filmu związanym ze śmiercią znakomitego reżysera Ingmara Bergmana dowiadujemy się, że w wieku 94 lat zmarł również włoski reżyser Michelangelo Antonioni. O śmierci artysty poinformowała włoska agencja ANSA.

Antonioni zmarł po południu w poniedziałek "spokojnie, w swoim fotelu, u boku żony Enriki Fico".

Reklama

Nabożeństwo żałobne odprawione zostanie w czwartek w jego rodzinnej Ferrarze.

Był jednym z najwybitniejszych przedstawicieli włoskiej kinematografii.Antonioni był uznawany za fatalistę i sceptyka. Bohaterowie jego filmów to często ludzie samotni, którzy nie potrafią nawiązać z drugim człowiekiem trwałego kontaktu emocjonalnego. Ludzie u Antonioniego mijają się, poszukują prawdy, ale nie mogą jej odnaleźć.

Włoski minister kultury Francesco Rutelli powiedział we wtorek, że Antonioni "był bystrym obserwatorem choroby wieku XX we wszelkich jej przejawach". Burmistrz Rzymu Walter Veltroni na wiadomość o śmierci reżysera zareagował słowami: "Razem z Antonionim umarł nie tylko jeden z największych reżyserów, ale również mistrz nowoczesności".

Antonioni urodził się 29 września 1912 roku w Ferrarze w północnych Włoszech. Karierę filmowca rozpoczął jako asystent francuskiego reżysera Marcela Carne. Pierwszymi filmami wyreżyserowanymi przez Antonioniego samodzielnie były krótkometrażowe dokumenty. Pierwszy pełnometrażowy film fabularny nakręcił w 1950 roku - była to "Kronika pewnej miłości".

Przełomowym momentem w jego karierze była "Przygoda" z 1960 roku. Film wywołał burzę na festiwalu w Cannes, bo widzowie nie zaakceptowali specyficznej konstrukcji fabularnej. "Przygoda" to kryminał "na opak", zagadka pozostaje w nim nie rozwiązana, a ważniejsza niż wątek sensacyjny filmu jest refleksja nad kondycją człowieka.

Jego filmy nagradzane były w Cannes ("Powiększenie" - Złota Palma), w Wenecji ("Czerwona pustynia" - Złote Lwy) i w Berlinie ("Noc" - Złoty Niedźwiedź). Za "Powiększenie" otrzymał także nominację do Oscara jako najlepszy reżyser.

Na plan swoich filmów zapraszał m.in. Jeanne Moreau, Marcello Mastroianniego i Monikę Vitti. W obrazie "Zawód: Reporter" zagrał Jack Nicholson.

Reżyser, uznając za niemożliwe poznanie i wyjaśnianie świata, skupił się na zewnętrzności, zrywając z tradycyjnie pojmowanym prowadzeniem linii fabularnej; ukazywał w swoich filmach jałowość emocjonalną nowoczesnego społeczeństwa.

W 1995 roku otrzymał honorowego Oscara za całokształt twórczości.

Trumna z ciałem Antonioniego zostanie w środę rano wystawiona na Kapitolu w Rzymie, a po dwóch i pół godzinie zostanie przewieziona do jego rodzinnego miasta - Ferrary na północy Włoch. Tam w czwartek odbędzie się jego pogrzeb.

Dowiedz się więcej na temat: zmarła | zmarły | Antonioni

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje