Reklama

Złoty Lew dla "The Magdalene Sisters"

Złoty Lew - najważniejsze trofeum festiwalu filmowego w Wenecji - przypadł w tym roku brytyjskiemu obrazowi "The Magdalene Sisters" w reżyserii Petera Mullana. Akcja nagrodzonego filmu toczy się w Irlandii w roku 1964. Opowiada on historię trzech kobiet, które trafiają do ośrodka prowadzonego przez zakonnice.

Miejsce, które miało być dla nich schronieniem, okazało się piekłem na ziemi. Kobiety są poniżane i obrażane. Księża i zakonnice zmuszają swoje "wychowanki" do niewolniczej pracy, głodzą je i stosują brutalne kary.

Reklama

Reżyser Peter Mullan pozwolił, by obrazy mówiły same za siebie i pokazał wszystko bez zbędnego komentarza. Film nie jest jednak pesymistyczny, pokazuje że silny duch może przetrwać największe cierpienia.

Obraz Mullana od początku wzbudzał kontrowersje i od początku był faworytem tegorocznego festiwalu.

Przyjmując statuetkę Złotego Lwa z rąk dyrektora festiwalu Moritza de Hadelna, Mullan zaznaczył, że uznany przez część krytyków za zdecydowanie antykatolicki film o dziewczętach oddawanych do domów prowadzonych przez zakonnice ze Zgromadzenia Sióstr Miłosierdzia nie jest obrazem skierowanym przeciwko Kościołowi, a przeciwko "wszelkim przejawom fundamentalizmu, przeciwko wszelkiego rodzaju prześladowaniom kobiet na całym świecie".

Mullan powiedział, że ma nadzieję, iż jego film pozwoli oglądającym go dziewczętom zrozumieć, że "rzeczą najważniejszą jest walczyć o własną wolność i niezależność".

Katolicki dziennik "Avvenire" ostro skrytykował umieszczenie filmu Mullana wśród obrazów kandydujących do nagrody Złotego Lwa w Wenecji. W tytule recenzji nazwał film "absurdalną prowokacją" piętnując słowa reżysera, który stwierdził, że "opisuje zakonnice tak samo okrutne, jak talibowie".

Triumfatorami weneckiego festiwalu są także aktorzy: Julianne Moore - nagrodzona za rolę w amerykańskim filmie "Far From Heaven" w reżyserii Todda Haynesa i Stefano Accorsi - wyróżniony za kreację we włoskim filmie "Un viaggio chiamato amore" w reżyserii Michele'a Placido. Aktorzy otrzymali Puchary Giovanniego Volpiego.

Wielka nagroda jury festiwalu w Wenecji przypadła obrazowi "Dom głupców" ("Dom durakow") Andrieja Konczałowskiego. Akcja filmu rozgrywa się podczas tzw. pierwszej wojny w Czeczenii, w szpitalu psychiatrycznym. Obraz powstał w koprodukcji rosyjsko-francuskiej.

Nagroda za reżyserię powędrowałą do twórcy filmu "Oasis", południowokoreańskiego filmowca Chang-dong Lee. Grająca w filmie Lee koreańska aktorka Moon So-Ri otrzymała także nagrodę Marcello Mastroianniego dla młodych aktorów.

Film "Oasis" został także wyróżniony przez dziennikarzy filmowych nagrodą Fipresci oraz przez Światowe Stowarzyszenie Katolickie na rzecz Komunikacji - nagrodą Signis.

Film opowiada historię mężczyzny, który po wyjściu z więzienia postanawia odwiedzić córkę człowieka, którego przypadkowo zabił. Kobieta jest niepełnosprawna. Między bohaterami, odrzuconymi przez społeczeństwo, rodzi się miłość.

Nagrodę Fipresci dla najlepszego filmu pokazywanego poza głównym konkursem zdobył "Roger Dodger" Dylana Kidda. Dodatkową nagrodę jury Fipresci przyznało Kenowi Loachowi - autorowi jednej z jedenastu krótkometrażówek, składających się na film "11.09.01", zrealizowany w związku z rocznicą ubiegłorocznych wydarzeń 11 września w Stanach Zjednoczonych.

"Mój film jest elementem dzieła zbiorowego, niczym więcej, jak tylko jedną z jedenastu części 11.09.01" - powiedział na wieść o nagrodzie Ken Loach.

Krótkometrażówka brytyjskiego reżysera to paralela między 11 września 2001 roku w Stanach Zjednoczonych a 11 września 1973 roku w Chile - dniem zamachu stanu przeciwko prezydentowi Salvadorowi Allende. Narratorem jest mieszkający w Londynie chilijski emigrant. Wspomina on aresztowania i tortury. Mówi także o uwikłaniu CIA i amerykańskiego rządu w chilijskie wydarzenia.

Operator Ed Nachmann (Stany Zjednoczone) zdobył w Wenecji nagrodę za wkład artystyczny - za zdjęcia do "Far From Heaven" Todda Haynesa.

W konkursie "Pod prąd" ("Controcorrente"), nazywanym także "antykonkursem", główną nagrodę - San Marco - zdobył film "Xiaocheng Zhi Chun" ("Wiosna w małym mieście"), wyprodukowany wspólnie przez Chiny, Hongkong i Francję; nagrodę specjalną jury zdobył natomiast japoński obraz "Rokugatsu no Hebi" ("Wąż czerwcowy").

Publiczność weneckiego festiwalu przyznała swoją nagrodę obrazowi francuskiego reżysera Patrice'a Leconte'a "L'homme du train".

Pełną listę nagrodzonych można znaleźć tutaj!

Zapraszamy do GALERII WENECJA 2002!

RMF/PAP

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: jury | 11 września | obraz | zakonnice | Lew | film | złoty | Lew

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje