Reklama

Złote Taśmy rozdane

W warszawskim Kinie Kultura wręczono Złote Taśmy - nagrody przyznawane przez polskich krytyków filmowych skupionych w Samodzielnym Kole Piśmiennictwa Stowarzyszenia Filmowców Polskich. Złotą Taśmę w kategorii najlepszy film polski otrzymał Krzysztof Zanussi za "Persona non grata". Natomiast w kategorii film zagraniczny krytycy docenili "Ukryte" w reżyserii Michaela Haneke.

Jak powiedział podczas gali Złotej Taśmy - Andrzej Werner - przewodniczący Sekcji Piśmiennictwa Filmowego przy Stowarzyszeniu Filmowców Polskich - wybór i podjęcie ostatecznej decyzji było bardzo trudne.

Reklama

- Wybór laureatów tegorocznych Taśm nie był łatwy, było mnóstwo kandydatów. Im bogatszy wybór, tym więcej filmów trzeba zostawić na poboczu - a to najbardziej boli. Decyzje nie były jednomyślne, było wiele dyskusji- ale udało się w końcu dokonać ostatecznego wyboru i wyłonić zwycięzców - powiedział Andrzej Werner.

Po raz pierwszy oprócz nagród głównych przyznano również Wyróżnienia Honorowe. Trafiły one do Mike'a Leigh za film "Vera Drake", Kim Ki-duk'a za film "Wiosna, lato, jesień, zima?wiosna" oraz Petra Zelenki za film "Opowieści o zwyczajnym szaleństwie". Ten ostatni pojawił się na uroczystej gali i osobiście odebrał przyznane mu wyróżnienie.

- To bardzo cenne dostawać nagrody. A dostawać je w obcych krajach to jest w ogóle fantastyczne. Może to znaczać, że jakiejś grupie ludzi moje filmy się podobają - powiedział Peter Zelenka.

O tym co zadecydowało, że to właśnie Czechowi przypadł wyróżnienia opowiedział Mateusz Werner, krytyk filmowy, członek Koła Sekcji Piśmiennictwa Filmowego przy Stowarzyszeniu Filmowców Polskich.

- Zelenka miał w zeszłym roku swój festiwal w Polsce - dwa jego filmy weszły do dystrybucji i ogromna popularność -nawet swoista kultowość, którą cieszy się ten autor spowodowała, że nie mogliśmy tego nie zauważyć. Jest coś takiego w filmach robionych przez Czechów, co budzi z jednej strony wśród polskich filmowców zazdrość, a wśród polskiej publiczności entuzjazm. Może to jest taki swoisty luz, poczucie humoru, ironia z którą Czesi potrafią traktować samych siebie. Myślę, że te wszystkie czynniki sprawiają, że czeskie kino jest w Polsce mile widziane - powiedział Mateusz Werner.

INTERIA.PL

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: film polski | \ Film | nagrody | film | taśmy

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje