Christopher Nolan robi sobie przerwę po "Odysei"
"Odyseja" nie schodzi z ust widzów i krytyków. Wyczekiwana adaptacja homerowskiego eposu święci triumfy w kinach i udowadnia realizacyjne mistrzostwo Christophera Nolana. Wielkie filmowe widowisko kosztowało twórców aż 250 milionów dolarów, jednak dochód z biletów już teraz przekroczył ten gigantyczny (największy w karierze Nolana) budżet.
Twórca "Oppenheimera" w jednym z wielu wywiadów przeprowadzonych podczas trasy promocyjnej "Odysei" zapowiedział, że kiedy jego najnowszy film zejdzie z afisza, zamierza udać się na przerwę co najmniej co 2030 roku. Nic w tym dziwnego - Nolan przyznał, że po tak męczącej i wielomiesięcznej przygodzie z eposem Homera, będzie potrzebował odpocząć od pracy na planie.
Nolan nakręci horror? Mówi o planach na przyszłość
Deklaracje te nie przeszkadzają mu w rozważaniach na temat tego, za jaki projekt zabierze się w następnej kolejności. Choć "Odyseja" to połączenie dramatu, kina historycznego i kostiumowego, krytycy z zachwytem wypowiadają się o elementach filmu żywcem wyjętych z horroru. Mowa tu chociażby o sekwencji na wyspie Kirke (Samantha Morton), walce z cyklopem czy scenie u bram Hadesu. "Odyseja" to więc pierwszy tak mroczny, a momentami nawet i przerażający tytuł w karierze Brytyjczyka.
W rozmowie z The Hollywood Reporter Nolan został zapytany o to, czy realizacja wspomnianych scen zainspirowała go do tego, by w przyszłości nakręcić swój własny horror. Reżyser żartobliwie odpowiedział, że wystarczy kupić bilet na "Odyseję'".
"To bardzo zaostrza mój apetyt na więcej. Ale zawsze uważałem, że do horroru jako gatunku należy podchodzić bardzo ostrożnie, z punktu widzenia koncepcji. Innymi słowy, trzeba mieć niesamowity pomysł. Kiedy idziesz do kina na film taki jak 'Obsesja', widać ten fenomenalny pomysł. Ten film działa niesamowicie. Nie chodzi o sam aspekt techniczny. Nie chodzi o to, jakie warsztatowe ambicje chciałbym zrealizować. Chodzi o fabułę. Zawsze jej szukam" - mówił reżyser.
Na nowe dzieło Christophera Nolana będziemy jednak musieli poczekać aż do 2030 roku. "Zdecydowanie dotarłem do granicy własnej wytrzymałości i myślę, że także wytrzymałości wszystkich zaangażowanych osób" - powiedział w wywiadzie dla "Today".
"Odyseja", w której zagrali Matt Damon, Anne Hathaway, Tom Holland, Zendaya, Robert Pattinson, Samantha Morton, Benny Safdie, Elliot Page, Jon Bernthal czy Charlize Theron jest dostępna w kinach.












