Od "Stranger Things" do MCU. Sadie Sink to wschodząca gwiazda
Kariera 24-letniej Sadie Sink rozwija się w piorunującym tempie. Po emisji ostatniego odcinka "Stranger Things", aktorka rzuciła się w wir pracy, rozpoczynając serię występów na Broadwayu w spektaklu "Romeo i Julia" i przygotowując się do trasy promocyjnej nowego "Spider-Mana".
Sink nie brała udziału w oficjalnych castingach - angaż zaproponował jej sam reżyser filmu, Destin Daniel Cretton, z którym współpracowała przy "Szklanym zamku" z 2017 roku. Scenariusz do "Spider-Man: Całkiem nowy dzień" po raz pierwszy przeczytała jednak dopiero, gdy przyleciała na plan zdjęciowy do Londynu.
To, kogo zagra wschodząca gwiazda kina, wciąż pozostaje tajemnicą. Zdaniem fanów postacią, w jaką wcieli się Sink, jest Jean Grey.
Sadie Sink zagra w nowym "Spider-Manie". Nie chce zdradzać sekretów
Tomowi Hollandowi, który dołączył do MCU w 2016 roku, wielokrotnie zdarzało się ujawniać pilnie strzeżone sekrety uniwersum. W wywiadzie dla magazynu "Nylon" Sadie Sink została zapytana o to, jak jej udało się utrzymać w tajemnicy szczegóły związane z jej udziałem w filmie.
"Po prostu nie zdradzasz sekretów, to nie takie trudne" - odpowiedziała aktorka.
Sadie Sink przyznała, że debiut w MCU był dla niej niezwykle ekscytującym, ale i bardzo stresującym doświadczeniem.
"Wiedziałam, że Marvel to wielka sprawa i duża marka, a zwłaszcza 'Spider-Man'. Wiem, że ma ogromną rzeszę fanów, ale czuję, że to wielka rzecz. Blockbustery to jednak zupełnie inna bajka" - powiedziała.
Samą współpracę z Tomem Hollandem aktorka wspomina bardzo dobrze. Stwierdziła, że 30-letni aktor był dla niej na planie dużym wsparciem i na każdym kroku czuła od niego profesjonalizm.
"Ciekawie było wejść w tę przestrzeń i być w tym trochę outsiderem, ale [Tom Holland - red.] przywitał mnie najlepiej, jak się dało, podobnie jak reszta ekipy. Był po prostu tak zrelaksowany i otwarty, że czułam się bardzo swobodnie" - mówiła.
"Spider-Man: Całkiem nowy dzień": o czym opowie film?
"Spider-Man: Całkiem nowy dzień" to jedna z najbardziej wyczekiwanych premier kinowych tego lata. W czwartej części serii Peter Parker (Tom Holland) żyje samotnie po utracie najlepszego przyjaciela Neda (Jaco Batalon) i ukochanej MJ (Zendaya). Jednak gdy jego najbliżsi znajdują się w niebezpieczeństwie, dawny superbohater łamie daną sobie obietnicę i ponownie musi zawalczyć ze złem.
W obsadzie filmu znaleźli się m.in. Jon Bernthal, Mark Ruffalo czy Michael Mando. Nowy "Spider-Man" wejdzie do polskich kin 31 lipca.













