"Pani Bovary to ja": polski dramat psychologiczny. O czym opowiada film?
Anna przebywa w domu na urlopie macierzyńskim, wychowując kilkuletniego już synka. Nuży ją monotonia codziennego życia i domowych obowiązków, popada w coraz większe przygnębienie. Rozgoryczona nie może znaleźć zrozumienia ani u wiecznie zapracowanego męża-inżyniera, ani u nikogo z rodziny czy znajomych.
Decyduje się na uciekanie w świat fikcji i marzeń. Pod wpływem lektury "Pani Bovary" Gustawa Flauberta marzy, by przeżyć coś nieoczekiwanego i wielkiego. Dostrzega również spore podobieństwo między swoim życiem a losami tytułowej bohaterki książki. Choć Anna stara się stwarzać pozory szczęśliwej, pod uśmiechniętą maską skrywa tęsknotę za lepszym życiem.
Za reżyserię i scenariusz odpowiadał Zbigniew Kamiński ("Panny z Wilka", "Jan Serce"). Film opisywany jest jako refleksyjny, który stawia pytania bez oczywistych odpowiedzi.
"Pani Bovary to ja": fenomenalna rola Jadwigi Jankowskiej-Cieślak
Główną rolę zagrała Jadwiga Jankowska-Cieślak, która była jedną z najwybitniejszych aktorek swojego pokolenia. Zdawała do warszawskiej Państwowej Wyższej Szkoły Teatralnej i dostała się za pierwszym razem. To był mocny rocznik - oprócz niej znaleźli się tam m.in. Ewa Dałkowska, Marek Kondrat, Krzysztof Kolberger i Jerzy Radziwiłowicz. Mimo takiego nagromadzenia talentów wyróżniała się - chodziła boso po korytarzach uczelni, często też widziano ją zajętą lekturą opasłych tomiszczy.
"Sukces swój zawdzięcza Jankowska czemuś, co jest w zasadzie nieuchwytne i chyba nawet od niej niezależne: owej psychofizycznej właściwości, która czyni, że każde pojawienie się - choćby na dalszym planie - zapełnia ekran, przyciąga wzrok i zainteresowanie, pulsuje życiem i jest ona, jakby powiedział Irzykowski, samą 'materią kina'. Ma w sobie to 'aktorskie' nasycenie i energię, dzięki czemu wszystko koncentruje się na niej, a postać jej uzyskuje przez to zwiększoną nośność treściową" - ekscytował się na łamach "Kina" Aleksander Ledóchowski.
Kreacja Anny wyróżniała się oszczędną grą, bazującą przede wszystkim na spojrzeniach i mimice, co pasowało do skromnej bohaterki żyjącej w świecie swojej wyobraźni. Wielu krytyków doceniło te drobne, często niezauważane detale i stwierdziło, że aktorka stworzyła rolę na miarę Oscara, od której trudno oderwać wzrok.
Warto również wspomnieć, że Jankowska-Cieślak była pierwszą Polką w historii, która na Festiwalu Filmowym w Cannes zdobyła Złotą Palmę dla najlepszej aktorki. W 2009 roku otrzymała Medal Zasłużony Kulturze Gloria Artis. Dwa lata wcześniej, na wniosek Prezydenta RP, została uhonorowana Krzyżem Kawalerskim Orderu Odrodzenia Polski.
W produkcji wystąpili również: Krystyna Janda (przyjaciółka Anny), Jerzy Radziwiłowicz (nieznajomy poznany na dworcu), Gabriela Kownacka (sąsiadka Agata), Tomasz Grochoczyński (Tomasz, mąż Anny), Jerzy Fedorowicz (sąsiad Andrzej) i Jadwiga Colonna-Walewska (matka Anny).
Choć film zachwycił zagraniczną publiczność, na co dowodem jest choćby nagroda FIPRESCI na Międzynarodowym Festiwalu Filmowym w Locarno, w Polsce został dość chłodno przyjęty. Dziś produkcja jest przez wielu zapomniana i czeka na ponowne odkrycie.
Zobacz też:
Nieznane oblicze legendy kina. Pamiątki po Marilyn Monroe trafią na aukcję











