Reklama

Zadowolona 50-latka

Amerykańska aktorka Jessica Lange twierdzi, że stanie się aktorką po pięćdziesiątce wcale nie jest takie straszne i nie musi oznaczać końca kariery. "Często bywa tak, że role dla kobiet w tym wieku są znacznie bardziej ciekawe. Nie wolno się poddawać" - twierdzi gwiazda.

"To nieprawda, że proponowane role kobiece stają się tym gorsze, im my - aktorki - stajemy się coraz starsze" - powiedziała Jessica Lange. "Chciałabym zwrócić uwagę zaledwie na jedną z wielu zalet bycia 50-latką. Na pewno takim kobietom jak ja nikt nigdy nie zaproponuje roli w jednym z tych filmów akcji, w których kultywowany jest typ mężczyzny 'macho', gdzie pełno jest krwi i przemocy. To przecież powód do radości" - oświadczyła.

Reklama

51-letnia gwiazda pod koniec tego roku przeniesie się na kilka miesięcy do Londynu, aby zagrać główną rolę w sztuce "Long Day's Journey Into Night" w teatrze na West Endzie.

WENN

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: role | 50-latka

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje