Za reżyserię "Śnieżki" odpowiada Marc Webb, twórca "500 dni miłości", "Obdarowanych" oraz dylogii "Niesamowity Spider-Man". Za muzykę do filmu odpowiedzialny był duet Benj Pasek i Justin Paul, który współpracował już wcześniej choćby przy oscarowym filmie "La La Land". Scenariusz został napisany przez Gretę Gerwig ("Barbie") oraz Erin Cressida Wilson ("Dziewczyna z pociągu").
"Śnieżka" rozwścieczyła fanów klasycznej baśni
Rachel Zegler w najnowszym filmie Disneya wciela się w tytułową królewnę. Znana z "Igrzysk śmierci: Ballady ptaków i węży" oraz "West Side Story" aktorka dzięki matce ma kolumbijskie korzenie, a dzięki ojcu - polskie. Pochodzenie gwiazdy wywołało sprzeciw wielu widzów. Znaczna część twierdzi, że jej wygląd za bardzo odbiega od klasycznego wizerunku Śnieżki z baśni braci Grimm.
"Normalnie nie widuje się Śnieżek pochodzenia latynoskiego. Mimo że jest naprawdę ważną postacią w krajach hiszpańskojęzycznych" - przyznała w programie Variety "Actors on Actors".
Fanom nie spodobała się również wypowiedź Zegler, w której nazwała klasyczną opowieść "przestarzałą fabularnie". Aktorka podkreśliła, że nowa wersja królewny nie będzie już bezmyślnie marzyć o miłości księcia, lecz o zostaniu liderką. Znaczące zmiany fabularne nie przyczyniły się do zdobycia przychylnej opinii widowni.
Problemem okazało się także pochodzenie aktorki wcielającej się w Złą Królową - Gal Gadot. Gwiazda znalazła się na językach ze względu na swoje izraelskie korzenie i aktywne wspieranie kraju. Na domiar złego Disney zdecydował się na wygenerowanie filmowych krasnoludków przy pomocy CGI. To spotkało się z krytyką ze strony aktorów niskorosłych, którzy twierdzą, że takie podejście odbiera im możliwość pracy i jest dyskryminujące.

"Śnieżka": skromna premiera filmu. "Boją się"
Ze względu na nagromadzone kontrowersje nie zdecydowano się na głośną premierę "Śnieżki". Film został zaprezentowany widzom 15 marca na kameralnym pokazie w Los Angeles w El Capitan Theatre w Hollywood. Zarówno Rachel Zegler, jak i Gal Gadot podczas pokazu były dumne ze swojej pracy i obdarzały zebranych szerokim uśmiechem. Disney podjął wszelkie środki ostrożności, by jak najbardziej załagodzić jakiekolwiek przykre sytuacje, które mogły nastąpić podczas wydarzenia. Z tego względu aktorki w ogóle nie rozmawiały z prasą.
Kilka dni wcześniej wywiadu dla The Hollywood Reporter udzielił jednak niskorosły aktor Martin Klebba, który użyczył głosu jednemu z krasnoludków w głośnym remake'u Disneya.
"Przez te wszystkie kontrowersje boją się reakcji ze strony różnych osób w społeczeństwie" - ujawnił podczas rozmowy.
"Śnieżka": film już niedługo w kinach!
Najnowsze, budzące wielkie emocje dzieło Marca Webba będzie można oglądać na srebrnym ekranie już od 21 marca.
Zobacz też: Emocjonujący dreszczowiec z gwiazdorską obsadą. Zwiastun wbija w fotel











