Reklama

Z wrestlingu do filmu

Philip Seymour Hoffman ("Capote", "Hazardzista"), nominowany do Oscara za rolę słynnego amerykańskiego pisarza Trumana Capote, wyznał, że aktorem został przez przypadek. Wcześniej miał bowiem inną pasję - był zawodnikiem amerykańskiego wrestlingu. Poważna kontuzja uniemożliwiła mu jednak pójście w ślady Hulka Hogana.

Gwiazdor filmu "Capote" przyznał, że aktorstwem zajął się, by trzymać się z dala od ringu oraz by... zaimponować pewnej dziewczynie.

Reklama

"Chciałem wywrzeć wrażenie na pewnej damie. Miałem kontuzję, która uniemożliwiła mi popisy w dziedzinie wrestlingu, jako alternatywę wybrałem więc aktorstwo" - powiedział Hoffman.

"Nic mi nie wyszło z tą dziewczyną, ale zakochałem się w zawodzie aktora" - dodał Hoffman.

Jeśli jego miłość do aktorstwa jest tak silna jak pasja, którą żywią jego bohaterowie - nałogowy hazardzista w filmie Richarda Kwietniowskiego ("Hazardzista") oraz nałogowy alkoholik w filmie Bennetta Millera ("Capote") - możemy oczekiwać kolejnych wielkich ról Hoffmana.

O tym czy uda mu się pokonać w walce o Oscara Heatha Ledgera ("Tajemnica Brokeback Mountain") i Davida Strathairna ("Good Night, and Good Luck"), przekonamy się już w nocy z 5 na 6 marca, podczas oscarowej gali.

Jeśli chcesz zdobyć więcej informacji o nagrodach Akademii, odwiedź nasz serwis OSCARY 2006.

Weź także udział w konkursie INTERIA.PL i wytypuj zwycięzców w pięciu najważniejszych kategoriach: najlepszy film, najlepszy reżyser, najlepszy aktor i aktorka oraz najlepsza długometrażowa animacja. Na zwycięzców czekają atrakcyjne nagrody.

A w INTERIA.PL na żywo będzie można śledzić to, co dzieje się podczas oscarowej gali w Los Angeles.

WENN

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: Philip Seymour Hoffman | wrestling | hazardzista | \ Film | Capote | film

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje