Reklama

Z powodu pandemii odwołano planowane na sierpień zdjęcia do kontynuacji "365 dni"

„W sierpniu mieliśmy być wszyscy we Włoszech, ale już wiemy, że tak się nie stanie” - zdradziła Magdalena Lamparska w rozmowie z Anną Marią Sieklucką. Aktorki wspominały też pracę na planie „365 dni”, od której zaczęła się ich przyjaźń.

Magdalena Lamparska i Anna Maria Sieklucka nie spotkają się na razie na planie sequela "365 dni"

Magdalena Lamparska i Anna Maria Sieklucka prowadziły w środę wieczorem relację na żywo na Instagramie, podczas której opowiedziały o tym, jak wyglądała praca na planie ekranizacji powieści erotycznej "365 dni". Panie w wielu wywiadach podkreślały, że ich przyjaźń narodziła się już pierwszego dnia. "Nie miałyśmy wcześniej razem żadnych prób, a bardzo trudno w takiej sytuacji o taką chemię" - powiedziała Magdalena Lamparska, a Anna Maria Sieklucka dodała: "Pamiętam nasz pierwszy dzień zdjęciowy, trzęsące się dłonie, jak się uspokajałyśmy, bo nie znałyśmy się przed wejściem na plan".

Odtwórczyni roli Laury wspominała również, że nawet kiedy nie grały wspólnych scen, dostawała od Magdy Lamparskiej pokrzepiające wiadomości. Przyjaciółka wspierała ją również podczas podczas zdjęć.

Reklama

"To była scena z imprezą i miałyśmy bardzo wysokie obcasy. Bałam się, bo kilka miesięcy wcześniej miałam problem ze stopą. Mówiłam: 'Magda proszę, bądź przy mnie, bo boję się upaść'. Teraz się śmiejemy, ale w tamtym momencie to było straszne" - wspomniała Sieklucka. Scenę dodatkowo utrudnił wypadek na planie - tuż przed ujęciem statysta wcielający się w kelnera upuścił między nie tacę ze szkłem. "To był chyba jego pierwszy raz na planie i był tym bardzo zdenerwowany" - wyjaśniła Sieklucka.

W rozmowie padły też złe informacje na temat drugiej części "365 dni". Ze względu na pandemię koronawirusa prace nad filmem się opóźnią. "Zdjęcia były zaplanowane na sierpień, w sierpniu mieliśmy być wszyscy we Włoszech, ale już wiemy, że tak się nie stanie" - wyjawiła Magdalena Lamparska. Jak na razie nie podano przybliżonej daty rozpoczęcia prac, a aktorki nie dostały jeszcze scenariusza.

W rozmowie pojawiła się też kwestia molestowania seksualnego, którego doświadczyły obie aktorki. "Wymagało to paru lat pracy w showbiznesie, żeby wypracować asertywność" - wyznała Magda Lamparska i dodała, że nieprzyjemne sytuacje zdarzały jej się zarówno w Polsce jak i za granicą.

Tym bardziej poruszył ją pamiętny wywiad opublikowany w magazynie "Viva!", w którym Roman Praszyński zadawał Siekluckiej niestosowne pytania. Lamparska zasugerowała, że zgoda Siekluckiej na jego publikację była bardzo dobrym zabiegiem, ponieważ wywołała dyskusję i otworzyła oczy na to, co dzieje się w showbiznesie. Sama Sieklucka była podobnego zdania. "Wiele kobiet, również z aktorskiego środowiska, nawet nieznanych mi, pisało do mnie i dziękowało (...). Mnie zdziwiło, czemu w takiej sytuacji to my kobiety czujemy się odpowiedzialne za to, jak potraktował nas mężczyzna" - powiedziała.

***Zobacz także***

PAP life

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: 365 dni (film) | Magdalena Lamparska | Anna Maria Sieklucka

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje