Wzloty i upadki hollywoodzkiej gwiazdy. Zasłynęła dzięki głośnej serii
Tara Reid rozpoczęła karierę już jako dziecko i z czasem stała się jedną z ikon lat 90. Rozrywkowy tryb życia gwiazdy sprawił jednak, że zamiast o rolach media rozpisywały się o skandalach z jej udziałem. 8 listopada 2025 roku aktorka obchodzi 50. urodziny.
Tara Reid przygodę z show-biznesem zaczęła jako sześciolatka, występem w teleturnieju dla dzieci "Child's Play". Rodzice szybko dostrzegli talent swojej córki i zapisali ją na lekcje aktorstwa, gdzie poznała m.in. Sarah Michelle Gellar czy Macaulaya Culkina. Wróżono jej wielką karierę. Młodziutka Reid zaczęła występować w reklamach telewizyjnych. W końcu pojawiły się pierwsze propozycje filmowe.
Pierwszą filmową rolę zagrała w "Powrocie do miasteczka Salem" (1987) Larry'ego Cohena. Prawdziwym przełomem była dla niej rola zepsutej uwodzicielki w kultowym dziele "Big Lebowski" (1998) braci Coen. Reid zasmakowała popularności także dzięki kolejnej roli - w horrorze "Ulice strachu", w którym wcieliła się w rolę prezenterki radiowej. Mogliśmy ją także oglądać w niewielkiej roli w filmie "Szkoła uwodzenia".
Największym hitem w jej karierze okazała się dopiero młodzieżowa komedia "American Pie" (1999), w której Reid zagrała nastolatkę Vicki. Obraz zarobił w amerykańskich kinach ponad 100 milionów dolarów, a aktorka powtórzyła swą kreację w nakręconym dwa lata później sequelu. Mimo że zabrakło jej w trzecim filmie serii, gwiazda powróciła do obsady w nakręconym w 2012 roku "American Pie: Zjeździe absolwentów".
W późniejszych latach Reid pojawiała się na ekranie w szeregu mało wyrafinowanych produkcji, które okazywały się komercyjnymi porażkami. W muzycznej komedii "Josie i kociaki" (2001) wcieliła się w jedną z gwiazd tytułowego girlsbandu, w "Wiecznym studencie" partnerowała Ryanowi Reynoldsowi jako zakochana w nim studentka dziennikarstwa, wreszcie w "Doktorze T i kobietach" oglądaliśmy ją jako córkę tytułowego ginekologa, granego przez Richarda Gere'a.
Kolejne role coraz bardziej przybliżały ją do Złotej Maliny - wyróżnienia przyznawanego najgorszym produkcjom w Hollywood. Coraz częściej także gwiazdę zaczęto nazywać królową kiczu. Za występ w "Córce mojego szefa" otrzymała dwie nominacje - dla najgorszej aktorki drugoplanowej oraz dla najgorszej ekranowej pary (w duecie z Ashtonem Kutcherem). Podobnie zakończył się udział Reid w horrorze Uwe Bolla "Alone in the Dark" - tym razem Reid dostąpiła zaszczytu nominacji w głównej aktorskiej kategorii. Reid stałą się także twarzą serii telewizyjnych filmów "Rekinado", których przewodnim motywem jest atak setek głodnych rekinów na zachodnie wybrzeże USA. W ciągu pięciu lat aktorkę oglądaliśmy aż w sześciu filmach serii.
Gwiazda przez pewien czas występowała także w w sitcomie "Hoży doktorzy" (pojawiła się w 11 odcinkach 3. sezonu show). Widzowie mogli oglądać ją także jako gospodynię emitowanego na antenie E! podróżniczo-kulinarnego programu "Taradise". Show zniknął jednak z ramówki zaledwie po jednym sezonie. W 2011 roku Reid wzięła udział w 8. edycji brytyjskiego "Big Brothera". Niestety, nie cieszyła się popularnością wśród widzów i już jako trzecia celebrytka opuściła dom Wielkiego Brata. W 2023 roku pojawiła się również w "Special Forces: World's Toughest Test", quasi-militarnym programie, w którym musiała stawić czoła wyzwaniom nawiązującym do szkoleń sił specjalnych.
Z czasem do aktorki przylgnęła łatka imprezowiczki. Paparazzi czaili się na nią przy wejściach do popularnych klubów. Jej niekoniecznie korzystne zdjęcia niemal od razu trafiały na okładki tabloidów. Komentarze po takich publikacjach nie zawsze były pozytywne. Internauci krytykowali zachowanie aktorki, jej wygląd oraz wybory.
"W tym kraju nie można się zabawić. Jeśli się bawisz, idziesz potańczyć, to jesteś złą dziewczynką. Jeśli facet idzie do klubu, to mówią: 'On jest gwiazdą rocka'. Totalnie podwójne standardy" - mówiła w rozmowie z portalem TooFab.
W ostatnich latach o aktorce pisze się przede wszystkim za sprawą jej wyglądu. Gwiazda na początku XXI wieku zaczęła eksperymentować z operacjami plastycznymi oraz dietami. W pewnym momencie bliscy Reid zaczęli martwić się o jej zdrowie. Mówiono również, że aktorka odcięła się od rodziny oraz znajomych po upadku jej kariery. Reid, do której niegdyś wzdychało wiele osób, przestała przypominać samą siebie. Gdy jej sława zaczęła przygasać, aktorka zaczęła też chętniej odwiedzać gabinety chirurgii plastycznej. Kilka nieudanych zabiegów później wyglądała na kilkanaście lat starszą.
W 2018 roku było o niej bardzo głośno, gdy przeraźliwie schudła. W pewnym momencie ważyła zaledwie 39 kilo, co przy jej wzroście (165 cm) było groźne nie tylko dla zdrowia, ale także życia. Reid cały czas uspokajała, że wszystko z nią w porządku, a jej szczupła sylwetka to zasługa genów.
"Mój wygląd się nie zmienia. Po prostu taka już jestem, to moja naturalna waga i ludzie powinni to zrozumieć. Nie mam anoreksji. Nigdy nie miałam. Nie mam żadnych zaburzeń odżywiania. Po prostu jestem szczupła. Wielu ludzi ma nadwagę, ale nie są przez to krytykowani za każdym razem, gdy pokażą się publicznie" - żaliła się w wywiadzie dla "DailyMail TV".
Zobacz też:
Młoda aktorka podbija świat. Zachwyciła w największym hicie Prime Video