Reklama

Wystartowała "Etiuda&Anima"

W piątek, 14 listopada, w Krakowie ruszył 15. Międzynarodowy Festiwal Filmowy "Etiuda&Anima". Ulicami Starego Miasta przeszedł barwny pochód, który uczcił 60 lat polskiej animacji. W czasie wieczornej gali nagroda "Specjalnego Złotego Dinozaura" powędrowała do Mohsena Makhmalbafa, który jest też przewodniczącym jury konkursu Etiudy.

- Tegoroczna nagroda Złotego Dinozaura jest dość egzotyczna, bo powędruje do Iranu - stwierdził dyrektor festiwalu, Bogusław Zmudziński.

Reklama

Makhmalbaf to znany irański pedagog i reżyser, twórca rodzinnej szkoły filmowej, bo zarówno jego córka, jak i żona również zajmują się reżyserią. Obie zresztą towarzyszyły Makhmalbafowi w czasie piątkowej konferencji prasowej.

- To kino jest to najważniejszą płaszczyzną porozumienia dla nas - mówiła Marzieh Meshkini, żona artysty - Będąc na planie filmowym, jestem przede wszystkim reżyserem, a dopiero później matką.

Makhmalbaf to jeden z najbardziej nagradzanych twórców kina irańskiego. Jego "Kandahar" magazyn "Time" umieścił pośród 100 najważniejszych obrazów ubiegłego stulecia. Makhmalbaf jest nie tylko reżyserem, ale także scenarzystą i producentem. Burzliwy życiorys nie przeszkodził mu w budowie być może najważniejszego dzieła jego życia - powołaniu tzw. Rodzinnej szkoły filmowej.

- W pracy ze studentami staram się być bardziej ogrodnikiem - mówił reżyser - Nie mogę uczyć kwiatu być kwiatem, ale mogę go pielęgnować, hodować i dbać o niego.

Jako siedemnastolatek został skazany na śmierć za atak na policjanta. W wyniku amnestii wyszedł na wolność pięć lat później i swoją działalność artystyczną rozpoczął od wydania zbioru opowiadań pt. "Hańba". Film "Czas miłości" ściągnął na Makhmalbafa gniew islamskich radykałów, którzy oskarżyli reżysera o nadmierne epatowanie erotyzmem. W 1996 roku sprowadziło to na niego pierwsze problemy - swoje ambitne plany dotyczące założenia szkoły filmowej dla 100 uczniów, ograniczyć musiał do własnego domu (Ministerstwo Kultury Iranu nie zaakceptowało ambitnego projektu). Zajęcia ze sztuki filmowej odbywały się zatem dla żony, trójki dzieci oraz najbliższych znajomych. Owoce takiej decyzji zbiera dziś Makhmalbaf, obserwując i wspomagając rozwój artystyczny swoich córek - Hany i Samiry. Zarzutami o nepotyzm nie przejmują się krytycy, którzy chętnie chwalą kolejne filmy Makhmalbafów. To one bowiem stanowią choć małą szansę innego spojrzenia na współczesny Iran.

- Naród irański jest narodem irańskim, tak jak Amerykanie są Amerykanami, a prezydent Bush stanowi odrębną kwestię - stwierdził reżyser na pytanie o złą opinię i stereotypy na temat jego kraju, które dominują zagranicą - I tak jak Bush odszedł, mam nadzieję, że i w Iranie zmieni się w końcu władza. Mamy przecież w Iranie wiele uniwersytetów, intelektualistów, długą historię i tradycję, w końcu wartości, które warto pielęgnować.

Makhmalbaf w czasie tegorocznego festiwalu "Etiuda&Anima" będzie również pełnił funkcję przewodniczącego jury konkursu Etiud.

- Jury to nie jeden człowiek, a cały zespół - mówił - Najtrudniej ocenia się dzieła innych. To nie wyścig konny, gdzie liczy się, kto dobiegnie pierwszy do mety. Każdy utwór ma bowiem swoją wartość. Filmy powinny być robione z miłości do ludzi i tego będę szukał w konkursowych etiudach - dodał.

Na XV MFF "Etiuda&Anima" widzowie będą mieli okazję obejrzeć m.in. głośny obraz Hany pt. "Budda nie został zniszczony w Afganistanie, on rozpadł się ze wstydu" czy "Salam Cinema" w reżyserii samego Makhmalbafa.

Festiwal "Etiuda&Anima" potrwa w Krakowie do 21 listopada.

INTERIA.PL

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: festiwal | szkoły | nagroda | Kraków | jury | etiuda | Etiuda&Anima

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje