Wspomniana dwójka to laureaci tegorocznych nagród honorowych - Donostia Award - przyznawanych za wybitne osiągnięcia i wkład w historię kina. Najwyższe festiwalowe wyróżnienie wręczane jest od 1986 roku, a jego pierwszym laureatem był legendarny amerykański aktor Gregory Peck. Podczas kolejnych edycji odbierali je m.in. Al Pacino, Meryl Streep, Pedro Almodóvar czy Cate Blanchett.

Werner Herzog: Uważajcie na sztuczną inteligencję
Herzog to wybitny niemiecki reżyser, który od sześciu dekad odciska swoje piętno na światowym kinie. Jest autorem takich filmów, jak "Aguirre, gniew boży", "Stroszek" czy "Fitzcarraldo", które na stałe zapisały się w historii kinematografii. Odbierając nagrodę podczas inauguracji festiwalu, niemiecki twórca przekonywał, że nie przepada za oglądaniem się za siebie. Jedynym powodem w tym przypadku jest lista wcześniejszych laureatów Donostia Award i duma, jaką czuje, że znalazł się w tym gronie. Nagrodę wręczał mu inny z festiwalowych gości Orlando Bloom, który spotkał się z Herzogiem na planie ostatniego filmu niemieckiego twórcy "Bucking Fastard".
Tytuł, który miał swoją premierę trzy tygodnie temu na festiwalu w Wenecji, wspólnie promowali także w kraju Basków, gdzie spotkał się z bardzo ciepłym przyjęciem. To ciekawe, bo na planie panowie mieli mieć spięcie, związane z faktem, że według Blooma Herzog kręcił za szybko. Ważne słowa padły też na konferencji prasowej, podczas której reżyser zwrócił się do młodych ludzi: "Nie pozwólcie, by algorytmy dyktowały wam jak żyć (…) W momencie, gdy świat zaczyna zajmować naszą duszę, trzeba być bardzo czujnym. Uważajcie teraz też na sztuczną inteligencję. Będzie bardzo trudno".
Naomi Watts: Hołd dla Davida Lyncha
Kolejny dzień należał do Naomi Watts. Brytyjka przyjechała do San Sebastián ze swoim nowym filmem "The Housewife" w reżyserii Bena Shiriniana. Wciela się w nim postać pochodzącej z Austrii kobiety, mieszkającej od lat wraz z mężem w Nowym Jorku. Pewnego dnia jej spokój zakłóca dziennikarz New York Timesa, którego śledztwo wskazuje na nierozliczone sprawy z przeszłości bohaterki. Nie jest to może szczytowe osiągnięcie Watts (delikatnie powiedziane), ale nie zmienia to faktu, że przez lata dała się poznać w bardzo różnym repertuarze jako wszechstronna, utalentowana i magnetyczna aktorka.
Odbierając festiwalową nagrodę, Watts zadedykowała ją Davidowi Lynchowi, który jak przekonywała zmienił jej życie. "Przez dziesięć lat doświadczyłam wielu odrzuceń. Ludzie często mówili, że mi się nie uda. A potem poznałam Davida Lyncha. I nagle te wszystkie rany po porażkach stały się moją siłą. Dał mi rolę, o której nawet nie śmiałoby się marzyć. Dał mi też zrozumienie tego, czym jest aktorstwo. Chodzi o to, by ufać instynktowi, przyjmować niepewność i nie bać się tego, co dziwne albo niewytłumaczalne. Najważniejsze było jednak to, że uwierzył we mnie, zanim ja to zrobiłam" - opowiadała ze sceny wyraźnie wzruszona aktorka. "Davidzie, tęsknię za tobą" - dodała na koniec.
Choć od początku na festiwalu sporo się dzieje, mam wrażenie, że to tylko rozgrzewka przed prawdziwą bombą, jaką będzie wizyta w kraju Basków Brada Pitta. Amerykański gwiazdor promował tu będzie swój najnowszy film "W sercu dziczy". Polska premiera zaplanowana jest na 25 września.
Kuba Armata, San Sebastián







!["NAZA" [trailer]](https://i.iplsc.com/000NF0GRS6K9ME6M-C401.webp)





