Timothée Chalamet: wyczekane zwycięstwo na Złotych Globach
Timothée Chalamet był nominowany do Złotego Globa aż cztery razy: za przełomową rolę w filmie "Tamte dni, tamte noce" (2017), występ w dramacie o walce z uzależnieniem "Mój piękny syn" (2018), tytułową kreację w komediowym musicalu "Wonka" (2023) oraz rolę Boba Dylana w filmie biograficznym "Kompletnie nieznany" (2024). Statuetkę udało mu się zdobyć dopiero w tym roku, dzięki kreacji Marty'ego Mausera w produkcji "Wielki Marty" Josha Safdiego.
Odbierając wyczekanego Złotego Globa dla najlepszego aktora w komedii lub musicalu, przyznał ze sceny, że dzięki wcześniejszym porażkom ta nagroda ma dla niego jeszcze większe znaczenie:
"Mój tata zaszczepił we mnie ducha wdzięczności, kiedy dorastałem. 'Zawsze bądź wdzięczny za to, co masz'. Dzięki temu mogłem opuścić poprzednie ceremonie z podniesioną głową, wdzięczny za to, że w ogóle mogłem tam być. Skłamałbym jednak, mówiąc, że tamte momenty nie sprawiły, że chwila obecna jest o wiele słodsza".
W dalszej części przemowy Chalamet podziękował współscenarzyście filmu Ronaldowi Bronsteinowi i całej obsadzie. Szczególne słowa skierował także do reżysera:
"Dziękuję Ci z całego serca. Dziękuję Ci za tę rolę. Dziękuję Ci za wiarę we mnie".
"Wielki Marty": o czym opowiada film?
"Wielki Marty" to komediodramat sportowy w reżyserii Josha Safdie, który napisał scenariusz razem z Ronaldem Bronsteinem. Opowiada o młodym chłopaku, który postanawia zostać mistrzem tenisa stołowego. Chociaż nikt w niego nie wierzy, a jego marzenie nie jest traktowane poważnie, on przechodzi przez piekło, by osiągnąć doskonałość w swojej dziedzinie.
W roli głównej wystąpił Timothée Chalamet, a partnerują mu Odessa A’zion, Gwyneth Paltrow, Fran Drescher i Kevin O'Leary. Film trafi do polskich kin 30 stycznia 2026 roku.
Zobacz też:
Gwiazda podziękowała Polakowi. Zaskoczenie w czasie Złotych Globów












