Do realizacji dodatkowych ujęć na planie "Wszystkich pieniędzy świata: doszło w listopadzie 2017 po decyzji o usunięciu z filmu Kevina Spaceya.
Związane to było z aferą seksualną, jaka wybuchła wokół gwiazdora "Podejrzanych". W kuluarach mówiło się, że znakomicie ucharakteryzowany do roli Spacey ma za występ we "Wszystkich pieniądzach świata" szansę na trzeciego Oscara.
Sceny, w których pojawia się Spacey, musiały zostać nakręcone od nowa. Spaceya zastąpił 87-letni Christopher Plummer, laureat Oscara za "Debiutantów".
Reżyser Ridley Scott mówił po dokrętkach, że cała ekipa, włącznie z Plummerem, zgodziła się pracować za darmo.
Jeśli rewelacje "USA Today" okażą się prawdziwe, okaże się, że Williams otrzymała za swą prace jedynie 1% tego, co zarobił Mark Wahlberg.

Nowy film Scotta to opowieść o porwaniu wnuka Jean Paula Getty’ego - najbogatszego człowieka świata, który bardziej niż rodzinę wydaje się kochać swoją fortunę.
Miliarder Jean Paul Getty jest znany z nieustępliwego charakteru i skąpstwa. Gdy grupa nieznanych sprawców porywa jego ukochanego wnuka i żąda wielomilionowego okupu, Getty odmawia zapłacenia choćby dolara. Zrozpaczona matka porwanego - Gail robi wszystko, by skłonić teścia do zmiany zdania, ale bez skutku. Czas ucieka, a porywacze zaczynają tracić cierpliwość. Życie chłopca wisi na włosku i nic nie wskazuje na to, że uda się jeszcze zapobiec tragedii. Wtedy do drzwi Gail puka tajemniczy mężczyzna twierdząc, że jest wysłannikiem Jean Paula Getty’ego, specjalizującym się w sprawach "nie do rozwiązania"...









