Wpadki znanych aktorów

Czasami nawet wielkie gwiazdy występują w filmach, delikatnie mówiąc nieudanych. Dziennik "The Los Angeles Times" zamieścił w środę, 10 stycznia, listę najbardziej spektakularnych filmowych "wpadek" znanych aktorów.

Za największe nieporozumienie uznano występ Johna Travolty w "Bitwie o Ziemię". Zapomnieć o swoim występie w "The Adventures of Rocky and Bullwinkle" chciałby pewnie także Robert De Niro. Robertowi Duvall wypomniano udział w dwóch filmach - "60 sekund" i "6-ty dzień". Jeremy Irons powinien natomiast wstydzić się za "Dungeons and Dragons".

Reklama

Wpadki wytknięto jednak nie tylko znanym współczesnym aktorom. Travolta, De Niro, Duvall i Irons znaleźli się w doborowym towarzystwie. Przypomniano bowiem role samego Laurence Oliviera w filmach "The Betsy", "The Boys From Brazil" i "The Jazz Singer". Także John Gielgud nie ustrzegł się przed błędnymi decyzjami. Za takie uznano jego występy w muzycznej wersji "Lost Horizon" i "Caliguli". Audrey Hepburn wypomniano "Sidney Sheldon's Bloodline", Michaelowi Caine'owi "Jaws the Revenge", Faye Dunaway "Dunstan Checks In" a Jessice Lange "Hush". Cała lista obejmuje kilkadziesiąt nazwisk wielkich gwiazd, które wystąpiły w fatalnych filmach.

Można się tylko zastanawiać, dlaczego wybitni aktorzy decydują się na udział w takich filmach - dla pieniędzy, czy po prostu czasami brakuje im wyczucia?

Dowiedz się więcej na temat: 'Gwiazdy' | wpadki

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje