Reklama

"Wierzyłem w Emmy"

Filmy "prawdziwe, o ogromnie wysokim poziomie realizacji" - tak podczas ceremonii wręczenia nagród Emmy, telewizyjnych odpowiedników Oscarów, mówiono o nagrodzonym polskim cyklu "Magiczne drzewo" w reżyserii Andrzeja Maleszki - powiedział we wtorek reżyser, po powrocie z Nowego Jorku. Przyznał, że wierzył, iż ma szansę zdobyć Emmy.

Polski reżyser otrzymał za "Magiczne drzewo" Emmy w kategorii produkcji telewizyjnych dla dzieci i młodzieży. Tegoroczne nagrody Emmy wręczono w Nowym Jorku w poniedziałek - była to już 35.ceremonia ich przyznania.

Reklama

We wtorek po południu Maleszka wrócił do Warszawy, zmęczony - bo miał za sobą 12-godzinny lot z Nowego Jorku przez Zurich - ale szczęśliwy. Na lotnisku w Warszawie czekali na niego dziennikarze. Dumny reżyser zaprezentował im swoją prestiżową nagrodę - statuetkę Emmy.

"Jestem reżyserem tego cyklu. Właściwie nie powinienem się tak chwalić, ale uważam, że jest w tych filmach coś, co przyciąga ludzi" - mówił Maleszka. "Wierzyłem, że mam szansę zdobyć Emmy, bo ja wierzę w te filmy" - powiedział. Jego zdaniem, filmy z tego cyklu mają w sobie "dobrą energię" i "coś w głębi", co sprawia, że ludzie oglądają je ze skupieniem.

Szczęśliwy Maleszka opowiadał, że gdy na amerykańskim lotnisku zobaczono, co on wiezie, sprawy formalne "niemal poszły w kąt". Wcześniej podczas ceremonii przyznania Emmy, wiadomość o nagrodzie dla Maleszki przyjęto bardzo ciepło - powiedział reżyser. "Amerykanie uwielbiają ludzi, którzy odnoszą sukcesy. Potrafią cieszyć się razem z nimi" - zwrócił uwagę.

Przyznał jednocześnie, że podczas nowojorskiej ceremonii odczuwał zdenerwowanie. "Tam były tysiące ludzi. Wśród nich aktor Robert De Niro i były wiceprezydent USA Al Gore" - tłumaczył. Opowiadał, że mocnych wrażeń dostarczyły mu chwile, gdy na czerwonym dywanie, rozłożonym na słynnej Piątej Alei, pozował do zdjęć.

"Cykl Magiczne drzewo był już pokazywany na ponad dwudziestu festiwalach. Na wielu dostałem nagrody (m.in. Grand Prix Jeunesse w Monachium w 2004 r.). Teoretycznie powinienem być już uodporniony" - żartował reżyser, mówiąc o nowojorskim zdenerwowaniu.

Seria "Magiczne drzewo" to produkcja Telewizji Polskiej. Opowieść rozpoczyna się w Polsce, w dolinie Warty, gdzie pewnego dnia burza przewróciła ogromny dąb - magiczne drzewo. Ludzie, nie znając jego mocy, pocięli drzewo na deski, z których zrobiono potem setki przedmiotów: meble, zabawki, instrumenty i części domów. Wszystkie te rzeczy zachowały cząstkę niezwykłej, magicznej mocy dębu.

Każdy odcinek filmowego cyklu opowiada niesamowitą historię przedmiotu wykonanego z magicznego drzewa oraz ludzi, do których on trafił, wywołując w ich życiu lawinę niezwykłych zdarzeń. Głównymi bohaterami są dzieci i ich rodziny. Mimo fantastycznego motywu wyjściowego, filmy opowiadają o prawdziwych problemach dzieci i ich rodzin.

Na czerwiec 2008 r. planowana jest wstępnie premiera fabularnego filmu "Magiczne drzewo" w reżyserii Maleszki. Zdjęcia już zakończono. Film będzie kinową kontynuacją telewizyjnego cyklu.

Jak powiedział we wtorek producent tego filmu, Piotr Gierszewski, magicznym przedmiotem będzie krzesło, a dziecięcy bohaterowie będą tęsknić za rodzicami, którzy wyjechali zagranicę.

W obsadzie są m.in. Agnieszka Grochowska, Hanna Śleszyńska i Andrzej Chyra - poinformował producent.

INTERIA.PL/PAP

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: 'Wtorek' | W.E. | niewierzący | wierząca | maleszka | filmy | drzewo

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje