Po wielu latach nieobecności Avengersi powracają na wielki ekran. Już w grudniu w kinach zadebiutuje kolejna odsłona przygód uwielbianych superbohaterów. Bracia Russo zapowiadają, że "Avengers: Doomsday" będzie ściśle powiązane z ich kolejną produkcją, "Avengers: Secret Wars", a oba filmy ostatecznie zakończą fazę multiwersum w MCU.
Od jakiegoś czasu wiemy też, że planowany jest całkowity reboot serii "X-Men", który ma nadejść prawdopodobnie po premierze "Avengers: Secret Wars". Niestety w nowych produkcjach nie zobaczymy aktorów znanych z poprzednich wersji. Propozycji kontraktu nie otrzymała m.in. Famke Janssen, która wcześniej wcielała się w postać Jean Grey/Phoenix. W najnowszych wywiadach aktorka nie kryła rozczarowania takim obrotem spraw.
"Myślę, że popełnili błąd [Marvel Studios - przyp. red.], ale hej, kim ja jestem? Jestem tylko osobą, która tak myśli" - przyznała.
Mimo braku zaproszenia aktorka jest gotowa na powrót w dowolnej chwili i bardzo chciałaby pokazać widzom mroczniejszą wersję uwielbianej bohaterki.
"Chyba powinnam czuć się zaszczycona, że ta postać znalazła oddźwięk u ludzi. Minęło tyle czasu, ale miło, że widzowie wciąż o niej mówią. Jestem pewna, że za każdym razem, gdy powstaje nowy film, temat znów się pojawi" - dodała.
Reżyser Jake Schreier, który odpowiada za reboot "X-Menów" w Marvel Studios, wypowiedział się już wcześniej na ten temat.
"Nie mogę nic powiedzieć, ale rozpoczęliśmy pracę nad X-Menami i jest to oczywiście bardzo, bardzo ekscytujące" - powiedział w sierpniu w wywiadzie dla "Empire".










