Film "Conan Barbarzyńca" z 1982 roku, w reżyserii Johna Miliusa, to klasyka kina fantasy, która wciąż zachwyca fanów gatunku na całym świecie. Główna rola przypadła Arnoldowi Schwarzeneggerowi, dla którego był to jeden z przełomowych projektów w karierze.
Conan, jedyny ocalały z rzezi swojej wioski, zostaje sprzedany do niewoli i zmuszony do życia gladiatora. Dorastając, staje się potężnym wojownikiem, który wyrusza w niebezpieczną podróż, aby pomścić śmierć rodziny i pokonać swojego wroga.
"Czołgałem się między skałami ujęcie po ujęciu, co było dość wymagające fizycznie. Uciekałem przed dzikimi psami i miałem pewne nieprzyjemne sytuacje na planie, które wymagały interwencji medycznej. Na potrzeby sceny musiałem udawać, że gryzę martwego ptaka" - opisywał w swojej książce aktor. Jednak nie mogło być tak źle, skoro zgodził się na występ w kolejnym filmie, prawda?
"Conan 3": powrót ikony kina
Właśnie dotarły do nas ekscytujące wieści - powstanie nowy film o Conanie i znów zobaczymy w nim samego Schwarzeneggera. Za scenariusz ma odpowiadać Christopher McQuarrie, który pracował m.in. nad serią "Mission: Impossible". Jak potwierdził "The Hollywood Reporter", Schwarzenegger powtórzy swoją rolę władającego mieczem barbarzyńcy.
"To wspaniała historia, w której Conan był królem przez 40 lat, popada w samozadowolenie, a teraz zostaje powoli wyrzucony z królestwa. Potem oczywiście dochodzi do konfliktu, a potem jakoś wraca. Jest tam całe mnóstwo szaleństwa, przemocy, magii i potworów" - zapowiedział w swoim stylu aktor.
Ale to niejedyna niespodzianka dla fanów gwiazdora. Wiemy też, że rozmawiał on z Danem Trachtenbergiem o powrocie do serii "Predator" oraz otrzymał scenariusz do "Commando 2".










!["Buntownik" [trailer]](https://i.iplsc.com/000MMPXK7MKY6X9F-C401.webp)