"Robin Hood: Koniec legendy" z Hugh Jackmanem w tytułowej roli trafił 19 czerwca na ekrany kin. Reżyser Michael Sarnoski ("Świnia", "Ciche miejsce: Dzień pierwszy") przedstawia zupełnie nowe oblicze legendy z lasu Sherwood. To już nie romantyczny bohater walczący o sprawiedliwość, lecz starzejący się banita i przestępca, który musi zmierzyć się z własną przeszłością oraz ceną, jaką zapłacił za lata przemocy.
Robin Hood, który do tej pory wiódł życie bandyty, pogodził się z tym, że każda kolejna bitwa może być jego ostatnią. Jednak los pisze dla niego inny scenariusz. Ciężko ranny trafia pod opiekę tajemniczej kobiety, której córce grozi śmiertelne niebezpieczeństwo. Stając w jej obronie, przekonuje się, że walka o niewinne dziecko może być najważniejszą bitwą w jego życiu.
W pozostałych rolach wystąpili: Bill Skarsgård, Jodie Comer, Noah Jupe i Murray Bartlett.
"Robin Hood: Koniec legendy" klapą w kinach
Nowy Robin Hood nie zdołał przyciągnąć widzów do kin. Do tej pory zarobił jedynie 2,9 mln dolarów na całym świecie: w tym tylko 45 tys. dolarów poza terytorium Stanów Zjednoczonych. Dla porównania debiutująca w tym samym czasie animacja "Toy Story 5" zarobiła na ten moment 312 mln dolarów na całym świecie.
Budżet filmu "Robin Hood: Koniec legendy" wyniósł 20 mln dolarów, dlatego wynik z box office jest poniżej wszelkich oczekiwań. Produkcja ma jeszcze szansę zaistnieć, gdy trafi na streaming.
O filmie pisał Kuba Armata w recenzji dla Interii, chwaląc przede wszystkim kreację w wykonaniu Jackmana.
"Jackman, obok pięknych, surowych krajobrazów Irlandii Północnej, gdzie kręcona była ta produkcja, to dla mnie najmocniejszy punkt nowej opowieści o Robinie Hoodzie. Filmu osobliwego, ale intrygującego i zaskakującego, bo nigdy bym się nie spodziewał, że historia tego akurat bohatera pokazana zostanie w duchu slow cinema" - czytamy.










!["Wyspa pająków" [trailer]](https://i.iplsc.com/000NAENVVJ3QH7J6-C401.webp)

!["Debiut" [trailer]](https://i.iplsc.com/000NAE8YV530PMYY-C401.webp)