Reklama

Więckiewicz agentem Tomkiem?

- Nie mógłbym zagrać agenta Tomka...To jest przystojny, ładny mężczyzna... Ja się chyba nie nadaję - Robert Więckiewicz powiedział na premierze filmu "Zwerbowana miłość".

"Zwerboawana miłość" w reżyserii Tadeusza Króla opowiada o dwóch agentach służb specjalnych: Andrzeja (Robert Więckiewicz) i Siejce (Krzysztof Stroiński), którzy planują misterny międzynarodowy przekręt. Stawką są grube pieniądze i tajne dokumenty.

Reklama

Żeby zrealizować intrygę, potrzebują odpowiedniej kobiety - wciągają więc do akcji niczego nie podejrzewającą Annę (Joanna Orleańska). Nieoczekiwanie między Andrzejem i Anną wybucha gorące uczucie. Niestety kobieta odkrywa, że jest tylko pionkiem w grze bezwzględnych agentów.

Postanawia wziąć sprawy w swoje ręce i z pomocą przyjaciółek zrealizować śmiały, niebezpieczny plan.

Robert Więckiewicz wyspecjalizował się ostatnio w rolach "mrocznych typków", wystarczy przypomnieć sobie jego występ w "Różyczce".

- Ostatnio bardzo modny jest agent Tomek, który wcale nie jest mrocznym typkiem, tylko przystojnym, delikatnym uwodzicielem. Patrząc na tamtą historię uważam, że ten mój Andrzej to chyba nie do końca mroczny typek. Na pewno nie jest to kryształowa postać. Jest całkiem sympatyczny - zauważa aktor.

Więckiewicz dodał, że mógłby wcielić się w kinie w postać agenta Tomka, gdyby nie jeden drobny szczegół.

- Jak ktoś napisze scenariusz, to bardzo proszę. Tylko chyba nie mógłbym zagrać agenta Tomka...To jest przystojny, ładny, mężczyzna...I ja się chyba nie nadaję... Dla mnie nie ma znaczenia, czym bohater się zajmuje. Równie dobrze może być to plantator pieczarek albo hodowca rybek akwariowych. Ważne jest, co postać ma w środku, jakim jest człowiekiem - powiedział Więckiewicz.

Scenariusz "Zwerbowanej miłości" powstał w oparciu o fakty. Czy to dla aktora ma jakieś znaczenie?

- Fakt, że coś takiego zdarzyło się naprawdę, to dla mnie dodatkowa podnieta. Sądzę jednak, że ingerencja scenarzystów w tę historię była znaczna. Musimy pokazać przede wszystkim to, co lubią ludzie, czyli interesujący wątek romansowy... Żałuję, że nie miałem okazji spotkać się z osobami będącymi pierwowzorami tych postaci - powiedział Więckieiwcz, przyznając równocześnie, że aktorstwo to niebezpieczny zawód, zwłaszcza gdy gra się agenta...

- Teraz mam akurat zwichnięty bark, ale nie warto o tym wspominać. Mała kontuzja, która zaraz zniknie - zakończył aktor.

"Zwerbowana miłość" trafi na ekrany kin 25 grudnia. Sprawdź repertuar kin w swoim mieście!

Zobacz zwiastun "Zwerbowanej miłości":

INTERIA.PL/PAP

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje