Reklama

Weekend w kinach

W ten weekend (10-12 października) w kinach debiutuje aż osiem filmów. Wybierać będzie można pomiędzy polskimi filmami (dramat "Przemiany", komedia "Zróbmy sobie wnuka"), dokumentalnymi obrazami ("Koyaanisqatsi" i "Powaqqatsi" oraz "Wyznania z Dogville"), dwoma przejmującymi dramatami ("Siostry Magdalenki" i "Buffalo Soldiers") oraz pełną akcji opowieścią ("Bad Boys 2").

Dramat "Przemiany" to najnowszy film Łukasza Barczyka, twórcy "Patrzę na ciebie Marysiu", z Mają Ostaszewską w roli głównej. Studium relacji pomiędzy członkami pewnej rodziny.

Reklama

Akcja komedii "Zróbmy sobie wnuka" rozgrywa się gdzieś w Polsce, w centrum wielkiego miasta, gdzie ceny metra kwadratowego ziemi porównywalne są do tych z wielkich, światowych metropolii, w których wykorzystuje się każdy metr pod gęstą zabudowę nowoczesnych wieżowców, centrów handlowych, salonów samochodowych, stacji benzynowych, a Marian Kosela (Andrzej Grabowski)... uprawia pomidory.

Można spytać o ich cenę, tym bardziej, że chętnych do zakupu pomidorowego gospodarstwa nie brakuje. Ale nie to jest ważne. Tak naprawdę Mariana Koselę martwi, co innego - los dwójki dorosłych dzieci - Zosi i Janka. Inteligentne, urodziwe, ale niestety ustatkować się nie chcą.

Na szczęście ojcowska intuicja podpowiada mu pewien pomysł.

"Koyaanisqatsi" to jeden z najgłośniejszych filmów dokumentalnych ostatnich lat. Można go określić jako precyzyjnie skonstruowaną wizualną impresję, o budowie zbliżonej do medytacyjnej kompozycji muzycznej. Obraz w sposób doskonały został tu zespolony z warstwą dźwiękową, pozbawioną całkowicie komentarza słownego. Dzięki temu powstał wyjątkowy ekranowy balet, oparty na znakomitych efektach wizualnych i akustycznych.

Film jest poetycką próbą sportretowania świata, ze wszystkimi jego wynaturzeniami i problemami. W pojawiających się w przyspieszonym tempie pięknych i fascynujących ujęciach cywilizacja ukazana została jako konkurentka natury. Nieludzkie oko kamery pokazuje obrazy niszczenia i destrukcji, zmuszające do refleksji na temat zagrożeń współczesnego świata.

"Koyaanisqatsi" to także filmowa medytacja nad zależnością natury od nowoczesnej cywilizacji przemysłowej.

Tytuł filmu oraz słowa nastrojowych pieśni, które towarzyszą obrazom, pochodzą z języka Indian Hopi - powoli ginącego plemienia grupy Pueblo, zamieszkującego Arizonę. Słowo "koyaanisqatsi" ma w ich języku wiele znaczeń. Może oznaczać: życie szalone, życie w podnieceniu i zgiełku lub życie pozbawione równowagi.

"Powaqqatsi" to druga część zaplanowanej przez Godfrey'a Reggio trylogii filmowej, której pierwszym elementem było "Koyaanisqatsi". Tytuł tego filmu również odnosi się do języka Indian Hopi. "Powaqa" oznacza grupę ludzi, związanych z magią i żyjących na koszt innych, natomiast "qatsi" - życie.

"Powaqqatsi" ma charakter wizualnej impresji, opowiadającej o wzajemnym przenikaniu się kultur i cywilizacji, a także o rozmaitych formach ludzkiej aktywności i wyobraźni. Tradycyjne zachowania plemion Trzeciego Świata, świadczące o głębokiej więzi duchowej z kosmosem przeciwstawione zostają obrazom XX-wiecznej cywilizacji. Reggio pokazuje świat jako nieustanny wrzący tygiel ludzi, obyczajów i tradycji.

Film jest także pochwałą ludzkiej działalności. Przedmiotem rozważań reżysera jest perfkcja wykonywanych czynności, metafizyczna ekstaza, praca, twórczość - czyli wszystko, co określa odrębność poszczególnych kultur.

Dokument "Wyznania z Dogville" przedstawia prace nad kontrowersyjnym obrazem "Dogville" Larsa von Triera.

Film "Siostry Magdalenki" opowiada historię prowadzonego przez siostry zakonne zakładu dla upadłych dziewcząt z zakonnicami w roli oprawców. Ostatni z tego rodzaju zakonnych pensjonatów zamknięto w 1996 roku. Do dziś żyje jeszcze około 30 tysięcy kobiet, które przeżyły ten koszmar. Nie otrzymały żadnego odszkodowania za bezprawne wiezienie, codzienne upokorzenia, nierzadko przemoc fizyczną. Niektórym odebrano dzieci. Wszystkie nauczono nienawidzić swego ciała. Kościół katolicki nigdy nie przeprosił za doznane krzywdy kobiet przetrzymywanych w zakładach Magdalenek.

"Buffalo Soldiers" - rok 1989, w amerykańskiej bazie wojskowej w Niemczech Zachodnich Ray Elwood (Joaquin Phoenix) odbywa służbę w 317. Batalionie Zaopatrzenia, gdzie pracuje w sekretariacie dowódcy bazy Wallesa Bermana (Ed Harris). Uroczy i sympatyczny Ray postanowił dobrze wykorzystać 2 lata nudnej służby. Dzięki bystrości i inteligencji oraz całkowitemu brakowi skrupułów "montuje" swoisty gang poborowych, który pod okiem nieświadomego dowódcy bez trudu wykrada sprzęt wojskowy i sprzedaje go lokalnym gangsterom. Do bazy zaś trafia... heroina, którą po destylacji Ray z powodzeniem rozprowadza wśród braci żołnierskiej spragnionej dobrej rozrywki podczas monotonnej służby. I kiedy przypadkowo na jego drodze los stawia dwie ciężarówki wyładowane nowoczesną bronią za 5 milionów dolarów, dzielny rekrut nie waha się ani chwili. Jedyne, o co trzeba się postarać, to dobrze ukryć lup i znaleźć kupca na towar.

I tak tuż przed upadkiem muru berlińskiego amerykańska baza wojskowa trzęsie się od wewnętrznej wojny gangów, bardziej przypominając Harlem czy Brooklyn niż placówkę NATO broniącą wolnego świata przed (zd)radzieckim atakiem imperium zła.

W pełnym akcji obrazie "Bad Boys 2" niegrzeczni chłopcy wracają, a są jeszcze gorsi niż kiedykolwiek wcześniej.

Dwaj detektywi z Miami do spraw przestępstw narkotykowych - Mike Lowrey (Will Smith) i Marcus Burnett (Martin Lawrence) - podejmują się zadania zatamowania wpływu na teren ich działania partii ecstasy. Przypadkiem odkrywają siatkę zaangażowanych w narkobiznes osób, na czele której stoi bezwzględny narkotykowy boss, gotów zrobić wszystko, aby tylko rozszerzyć wpływy swojego imperium i przejąć kontrolę nad nielegalnym rynkiem w mieście. Gotów jest zlikwidować każdego, kto stanie mu na drodze do realizacji zamierzonego celu.

Niełatwe i tak zadanie komplikuje się jeszcze bardziej w momencie, kiedy piękna przyrodnia siostra Marcusa Syd (Gabrielle Union), tajna agentka wydziału policji DEA, popada w kłopoty, a nasi bohaterowie chcąc jej pomóc zaczynają działać na granicy prawa. Jakby tego było mało między Mikem i Syd zaczyna "iskrzyć" , co nadopiekuńczego brata dziewczyny doprowadza do szaleństwa.

Ale Marcus i Mike muszą zapomnieć o osobistych animozjach, żeby moc ostatecznie pokonać Tapię. Kiedy zatem Syd wpada w tarapaty, z odsieczą przychodzą jej niegrzeczni chłopcy - Bad Boys.

12 września 2003 roku na ekranach polskich kin pojawił się obraz "Księga Diny". 8 października 2003 roku pokaz premierowy w krakowskim kinie ARS uświetniła swą obecnością Maria Bonnevie, która zagrała tytułową Dinę.

Zapraszamy do przeczytania wywiaduMarią Bonnevie!

INTERIA.PL

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: wyznania | dramat | film

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje