"Napisałem do niego... Być może doprowadzę teraz kogoś w Sony do zwału. Wysłałem mu maila" - mówił Strong w rozmowie z magazynem "GQ". "Chciałem tylko dać znać, że traktuję poważnie ciążącą na mnie odpowiedzialność, podobnie jak kwestię wiarygodności i pochodzę do mojej roli z szacunkiem".
Aktor przyznał, że otrzymał odpowiedź od Zuckerberga. Nie zdradził jednak treści wiadomości. Strong wolał mówić o swoim podejściu do roli. "Wiem, że [Zuckerberg] jest nielubiany i niepopularny w naszej kulturze, ale nie uważam, że powinni zatrudniać do tej roli aktora, który chce go potępić" - wyjaśniał. Dodał, że jego zadaniem jest zrozumieć punkt widzenia postaci i wiarygodnie zaprezentować go na ekranie. Zaznaczył, że wiąże się to dla niego z ogromnym ciężarem.
Dlaczego Jesse Eisenberg nie chciał wrócić do roli Marka Zuckerberga
W "The Social Network" Davida Finchera w Zuckerberga wcielił się Jesse Eisenberg. Film opowiadał o powstaniu Facebooka i przyniósł aktorowi nominację do Oscara. Za kamerą "The Social Reckoning. W sieci konsekwencji" stanął Aaron Sorkin, laureat nagrody Akademii za scenariusz poprzedniej produkcji. Początkowo chciał, by Eisenberg powtórzył swoją rolę.
"Rozmawialiśmy o nowym filmie przez kilka dni. Aaron mówi tak, jak pisze, czyli wspaniale. Ma się wrażenie, że jeśli odmówi się współpracy z nim, to zawiodło się Amerykę" - wspominał Eisenberg. "Powiedziałem mu, że chciałbym obrać inny kierunek w swoim życiu. [...] Nie chcę być utożsamiany z postacią Zuckerberga, ale wszystkie powody mojej decyzji nie mają nic wspólnego z tym, jak wspaniały będzie i pewnie już jest ten film".
Eisenberg nie ukrywał w przeszłości, że nie będzie wcielał się w Zuckerberga, ponieważ nie chce być z nim kojarzony. Wskazał między innymi na decyzję o rezygnacji z fact-checkingu na portalach Facebook i Instagram z początku 2025 roku. "Ci ludzie mają miliardy dolarów. Więcej pieniędzy niż kiedykolwiek zgromadził jakikolwiek człowiek. I co z nimi robią? Wykorzystują je, by przypodobać się komuś, kto szerzy nienawiść" - mówił w lutym 2025 roku w rozmowie dla BBC, wskazując na obecność Zuckerberga i innych miliarderów na zaprzysiężeniu Donalda Trumpa.
Kiedy premiera "The Social Reckoning: W sieci konsekwencji"?
"The Social Reckoning. W sieci konsekwencji" skupi się na aferze Facebook Papers z 2021 roku. Stojąca za wyciekiem dokumentacji Frances Haugen utrzymywała, że władze serwisu społecznościowego były świadome jego negatywnego wpływu na użytkowników.
Jeremy Allen White zagrał Jeffa Horowitza, dziennikarza "Wall Street Journal", który ujawnił aferę. W Haugen wcieliła się Mikey Madison, laureatka Oscara za "Anorę". W obsadzie znaleźli się także Bill Burr, Wunmi Mosaku, Billy Magnussen i Betty Gilpin.
"The Social Reckoning: W sieci konsekwencji" wejdzie do kin na całym świecie 9 października 2026 roku.












