Reklama

W kinach: "Pół serio"

20 kwietnia pojawi się na ekranach kin komedia "Pół serio", nagrodzona aż pięcioma nagrodami na ubiegłorocznym Festiwalu Polskich Filmów Fabularnych w Gdyni. Z okazji zbliżającej się premiery, w czwartek, 29 marca, w Warszawie z dziennikarzami spotkali się twórcy filmu: reżyser Tomasz Konecki, scenarzysta Andrzej Saramonowicz oraz aktorzy, między innymi: Krzysztof Stelmaszyk, Rafał Królikowski, Dorota Naruszewicz, Maria Seweryn.

"Pół serio" to przezabawna opowieść o perypetiach trójki młodych ludzi, marzących o filmowym debiucie. Scenarzysta Mateusz, reżyser Marek i operator Łukasz zgłaszają się do doświadczonego filmowego producenta Jana z propozycją realizacji nowej, niezwykłej wersji "Romea i Julii". Producent nie jest zachwycony, dla niego dramat Szekspira to "stary ramol", który nie przyciągnie widzów do kina. Chce filmu z drapieżnym seksem - to się zawsze dobrze sprzedaje. Wkrótce zamówiony scenariusz jest gotowy, ale producent myśli już teraz o czymś innym, żąda metafizycznego dzieła w manierze Ingmara Bergmana. Za chwilę ma kolejny pomysł - marzy mu się "głęboka" wersja "Gwiezdnych wojen". A potem psychodeliczna historia Józefa K., oskarżonego o to, że nie śmieszą go sitcomy, wreszcie wieloodcinkowy komediowy serial o Chopinie.

Reklama

W końcu okazuje się, że znajdują się pieniądze na realizację pierwotnego pomysłu - "Romeo i Julii". Rusza produkcja...

Pomysł filmu "Pół serio" zrodził się jeszcze w 1999 roku na planie realizowanego dla telewizji comiesięcznego programu filmowego. Jako komentarz do materiału informacyjnego przygotowywanego przez Mateusza Wernera wykorzystywane były etiudy filmowe. Reżyser Tomasz Konecki i scenarzysta Andrzej Saramonowicz po zmontowaniu trzech pierwszych odcinków uświadomili sobie, że mają około 40 minut niezłej fabuły, która po jednokrotnym wyemitowaniu w telewizji trafi na półkę i nie zostanie już wykorzystana. "Przypomnieliśmy sobie, że Skolimowski zrobił swój debiut fabularny z etiud nakręconych w szkole. I uznaliśmy, że my możemy zrobić to samo" - mówili podczas konferencji prasowej twórcy. Kolejne odcinki programu powstawały więc już z myślą o filmie, lecz brakowało historii-klamry, która złączyłaby poszczególne etiudy w spójną całość. I wtedy Andrzej Saramonowicz pomyślał o wykorzystaniu własnych doświadczeń i stworzył opowieść o trójce przyjaciół, którym marzy się debiut filmowy. Okazało się, że ta historia świetnie połączyła różnorodne koncepcje i style filmowania poszczególnych etiud.

W trakcie pierwszej projekcji, która odbyła się w warszawskim teatrze "Rozmaitości", reżyser i operator chodzili dookoła budynku, gdyż nie byli w stanie wysiedzieć na widowni. Tylko Andrzej Saramonowicz został w środku i obserwował reakcje publiczności. "Byłem pewien, że będą się śmiać. Chciałem uzyskać potwierdzenie. Zaśmiali się raz, potem drugi, a potem już poszło - półtorej godziny nieustających salw śmiechu" - opowiadał scenarzysta.

"Pół serio" na XXV Festiwalu Polskich Filmów Fabularnych w Gdyni otrzymało nagrody za: najlepsze role komediowe (Edyta Olszówka, Rafał Królikowski), dla najlepszej komedii, za najlepszy montaż oraz Nagrodę Specjalną Jury.

Film wchodzi na ekrany kin 20 kwietnia w 20 kopiach. Uroczyste premiery z udziałem twórców odbędą się w Warszawie, Krakowie i Gdyni.

INTERIA.PL

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: Andrzej | scenarzysta | seria | Warszawa | Rafał Królikowski | opowieść | Gdynia

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje