Viggo Mortensen po raz pierwszy wystąpił na ekranach w 1985 roku w filmie "Świadek". Jego debiut mógł nastąpić wcześniej, jednak Woody Allen zdecydował się na wycięcie scen z jego udziałem z filmu "Purpurowa róża z Kairu". Widzowie pokochali Mortensena na wielką skalę dzięki roli Aragorna we "Władcy Pierścieni", choć on sam nigdy nie był w pełni przekonany do tego występu.
Choć dziś aktor jest jednoznacznie kojarzony z tą postacią, nie ma zamiaru powrócić w nowej odsłonie serii. Informację tę potwierdził Andy Serkis.
"Władca Pierścieni": Nowa adaptacja z odświeżoną obsadą
Fani twórczości Tolkiena z niecierpliwością wypatrują filmu "Polowanie na Golluma" i zastanawiają się, kto z kultowej obsady pojawi się na ekranie. W czwartkowej rozmowie ze ScreenRant Andy Serkis potwierdził, że Mortensen nie powtórzy swojej roli w nowym projekcie, którego premiera planowana jest na grudzień 2027 roku.
"Powiedzmy, że dokonujemy rekonstrukcji roli i jesteśmy na dobrej drodze do znalezienia kogoś na to stanowisko" - wyjaśnił Serkis.
Śródziemie powraca!
W "Polowaniu na Golluma" zobaczymy wydarzenia obejmujące okres od urodzin Bilba aż do kopalni Morii. Peter Jackson produkuje film wspólnie z Fran Walsh i Philippą Boyens.
Ian McKellen, który przez lata wcielał się w Gandalfa, potwierdził, że na ekranie ponownie zobaczymy jego duet z Frodem. Elijah Wood, odtwórca roli hobbita, nie jest jednak tak skory do jednoznacznego potwierdzenia lub zaprzeczenia swojego udziału w nowym projekcie z uniwersum Tolkiena.
Andy Serkis nie tylko wyreżyseruje film, ale też ponownie wcieli się w postać, która przyniosła mu światową sławę.
'Cieszę się, że mogę wrócić do rodziny, z którą uwielbiałem pracować przez wiele lat, i do postaci, od której nie mogę uciec" - wyznał reżyser i aktor w wywiadzie dla "Metro".
Film będzie miał swoją światową premierę 17 grudnia 2027 roku.












